Młody mieszkaniec Zabrza został zatrzymany na gorącym uczynku podczas bezczelnego oszustwa metodą „na wnuczka”. 17-latek, podając się za adwokata, wyłudził od starszej kobiety pieniądze i biżuterię o łącznej wartości ponad 20 tysięcy złotych. Dzięki błyskawicznej akcji policji, cały łup wrócił do rąk prawowitej właścicielki.
Do dramatycznych wydarzeń doszło w miniony czwartek, 15 stycznia, w Tychach. To właśnie tam skierował się młody zabrzanin, zwabiony obietnicą łatwego zysku.
Przeczytaj też: Solidarność między miastami. Zabrzański „Psitul mnie” ratuje zwierzęta z Bytomia
Perfidna gra na emocjach 89-latki
Scenariusz oszustwa był typowy dla tego typu przestępstw. Telefon seniorki zadzwonił po południu. Głos w słuchawce podawał się za funkcjonariusza policji i przekazał kobiecie wstrząsającą wiadomość: jej syn spowodował tragiczny wypadek drogowy. Jedynym sposobem na uniknięcie więzienia miało być natychmiastowe opłacenie adwokata, który już rzekomo czekał na gotówkę.
Przeczytaj też: Święty Sebastian z Zaborza? Google Maps „kanonizuje” zabrzańskiego radnego!
Zmanipulowana i przerażona kobieta uwierzyła w historię oszustów. Poinformowano ją, że do jej mieszkania zgłosi się prawnik, któremu ma przekazać wszystkie zgromadzone oszczędności.
Zabrzański nastolatek w roli „fałszywego prawnika”
Rolę kuriera odebrał 17 latek z Zabrza. Podjechał pod wskazany adres taksówką, wszedł do mieszkania seniorki i odebrał od niej 13 tysięcy złotych w gotówce oraz biżuterię wartą około 8 tysięcy złotych.
Na szczęście śledczy z Tychów oraz funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego KWP w Katowicach byli już na tropie grupy przestępczej. Nastolatek został obezwładniony i zatrzymany w momencie, gdy z łupem w ręku próbował odjechać z miejsca zdarzenia. Policjanci odzyskali całe mienie przekazane przez kobietę.
Przeczytaj również: Zabrze kulturalnie: przewodnik po wydarzeniach od 19 do 25 stycznia 2026
2,5 tysiąca złotych za „fuchę”
Podczas przesłuchania młody zabrzanin przyznał się do winy. Wyjawił, że za wykonanie zlecenia – czyli odebranie paczki od seniorki i dowiezienie jej pod wskazany adres – obiecano mu wynagrodzenie w wysokości 2,5 tysiąca złotych. Zamiast szybkich pieniędzy, nastolatek ma teraz poważne problemy z prawem.
Sprawę nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Tychach. O dalszym losie 17-latka zdecyduje teraz sąd. Grożą mu surowe konsekwencje, mimo młodego wieku.