Świat literacki pogrążył się w żałobie. W wieku 95 lat zmarł Janosch – światowej sławy autor, ilustrator oraz „tata” niezapomnianego Tygryska i Misia. Artysta, którego książki przetłumaczono na ponad 40 języków, urodził się w przedwojennym Zabrzu (ówczesnym Hindenburgu). Przez całe życie, mimo że mieszkał na Teneryfie, ciepło wypowiadał się o swoich śląskich korzeniach.
Wiadomość o śmierci twórcy przekazał w środę jego wydawca, Bernhard Feil, działając w imieniu żony pisarza. Janosch, którego prawdziwe nazwisko brzmiało Horst Eckert, odszedł na Teneryfie, gdzie spędził ostatnich kilkadziesiąt lat swojego życia.
Chłopiec z Zabrza, który podbił świat
Horst Eckert urodził się 11 marca 1931 roku w Hindenburgu (Zabrzu) na Górnym Śląsku. Po zakończeniu II wojny światowej, podobnie jak wielu mieszkańców regionu, wraz z rodziną wyjechał do Niemiec Zachodnich. Tam rozwijał swój niepowtarzalny talent plastyczny i literacki, zyskując międzynarodową sławę.
Ogromny rozgłos przyniosła mu wydana w 1978 roku książka „Ach, jak cudowna jest Panama”. Opowieść o przygodach Małego Tygryska i Małego Misia stała się globalnym fenomenem – rozeszła się w nakładzie przekraczającym dwa miliony egzemplarzy i zachwyciła kolejne pokolenia czytelników. Łącznie Janosch napisał i zilustrował ponad 150 książek dla dzieci i dorosłych, tworząc m.in. kultową postać Tygryskowej Kaczki (Tigerente). Za swoją twórczość został odznaczony m.in. Federalnym Krzyżem Zasługi.
Przeczytaj też: Zabrze kulturalnie: przewodnik po wydarzeniach od 2 do 8 listopada 2026
„Po takiej nagrodzie czuję się coraz bardziej Polakiem i Ślązakiem”
Choć artysta większość dorosłego życia spędził poza Polską, jego więź z rodzinnym Zabrzem nigdy nie wygasła. Do swoich śląskich korzeni i trudnych wspomnień z dzieciństwa wracał m.in. w słynnej powieści dla dorosłych „Cholonek, czyli dobry Pan Bóg z gliny”, w której bez patosu, za to z ogromnym realizmem opisywał przedwojenny Śląsk.
W 2007 roku Janosch odwiedził Zabrze – jego imieniem nadano wówczas jedno z miejskich przedszkoli. Czterolatki później, w 2011 roku, miasto uhonorowało go tytułem Honorowego Obywatela Zabrza. Pisarz przyjął to wyróżnienie z ogromnym wzruszeniem, mówiąc wówczas słowa, które na stałe zapisały się w historii miasta:
„To jedyna nagroda, którą chętnie przyjąłem, bo zawsze odczuwam tęsknotę za ojczyzną. Po takiej nagrodzie czuję się coraz bardziej Polakiem i Ślązakiem”.
Zabrzańskie korzenie wielkiego twórcy na zawsze pozostaną częścią tożsamości naszego miasta. Odszedł artysta, którego prosty, pełen ciepła i humoru styl uczył empatii miliony dzieci na całym świecie.
Foto, źródło: materiały prasowe miastozabrze.pl.
Subskrybuj nasz kanał na Youtube 
Posłuchaj najnowszego odcinka: Audio felieton o Zabrzu – odcinek 8 – Karma wraca – Zabrze24.info
