Po zmianie władzy w Zabrzu, w ciągu ostatnich kilku miesięcy nie obyło się bez rozstrzygnięć spraw w sądzie. Przeciwko zabrzańskiemu urzędowi wpłynęły trzy pozwy, z których dwa zakończyły się wyrokami – jeden na korzyść pracownika, drugi na korzyść urzędu.
Przerost zatrudnienia w zabrzańskim urzędzie to jeden z zarzutów pod adresem poprzedniczki – Małgorzaty Mańki-Szulik.
– W 2006 roku w urzędzie było zatrudnionych 530 osób, a miasto miało 190 tys. mieszkańców. 18 lat później ma 154 tys. mieszkańców, o 36 tys. mniej, a jednocześnie o 200 urzędników więcej – mówił w lipcu zeszłego roku Łukasz Urbańczyk, sekretarz miasta.
W związku z zeszłorocznymi masowymi zwolnieniami, nasz dziennikarz zapytał w Sądzie Rejonowym w Zabrzu, ile spraw wniesiono przeciwko Urzędowi Miejskiemu, ile aktualnie się toczy, ile już się zakończyło i jakie zapadły w nich orzeczenia.
„Od maja 2024 roku do 13 lutego 2025 roku zarejestrowano trzy sprawy przeciwko Urzędowi Miejskiemu w Zabrzu, złożone przez pracowników tegoż Urzędu, których przedmiotem były roszczenia związane z rozwiązaniem stosunku pracy. Wszystkie sprawy zostały już zakończone. W jednej sprawie strony zawarły ugodę i postępowanie zostało prawomocnie zakończone, a w pozostałych dwóch sprawach zapadły nieprawomocne wyroki (jeden zasądzający odszkodowanie – w sprawie tej wpłynęła apelacja i akta przesłano do Sądu Okręgowego w Gliwicach, a drugi oddalający powództwo – termin otwarty do złożenia apelacji” – odpowiedziała portalowi wZabrzu.info Anita Hawranek-Keller, prezes Sądu Rejonowego w Zabrzu.