fbpx
BIZNES SPORT

Zgrzyt w sprawie prywatyzacji Górnika Zabrze. Lukas Podolski uderza w optymizm prezydenta Zabrza: „To zmierza donikąd”

Zaledwie kilka dni po poniedziałkowej sesji Rady Miasta, na której prezydent Zabrza przekonywał, że luty jest realnym terminem prywatyzacji Górnika Zabrze, w sieci zawrzało. Lukas Podolski, ikona klubu i jeden z kluczowych inwestorów, opublikował wpis, który boleśnie weryfikuje urzędowy optymizm. Czy proces sprzedaży klubu utknął w martwym punkcie?

Zaledwie kilka dni po poniedziałkowej sesji Rady Miasta, na której prezydent Zabrza przekonywał, że luty jest realnym terminem prywatyzacji Górnika Zabrze, w sieci zawrzało. Lukas Podolski, ikona klubu i jeden z kluczowych inwestorów, opublikował wpis, który boleśnie weryfikuje urzędowy optymizm. Czy proces sprzedaży klubu utknął w martwym punkcie?

W czwartek (22 stycznia), na portalu X (dawniej Twitter) pojawił się komentarz Lukasa Podolskiego, który rzuca zupełnie nowe światło na przebieg negocjacji. Wypowiedź zawodnika LP Holding GmbH jest wyjątkowo gorzka i stoi w jawnej sprzeczności z narracją płynącą z zabrzańskiego magistratu.

Przeczytaj też: Oddychamy trucizną! Alarm smogowy w Zabrzu – normy przekroczone kilkukrotnie

Podolski wątpi w „lutowy cud”

Mistrz świata z 2014 roku, który bierze aktywny udział w rozmowach prywatyzacyjnych, nie gryzie się w język. Po kolejnej turze spotkań z przedstawicielami miasta, jego ocena sytuacji jest druzgocąca:

Po kolejnym spotkaniu negocjacyjnym mam znowu wrażenie, że to zmierza donikąd. Bardzo bym chciał, żeby termin lutowy był realny, ale wątpię” – napisał Lukas Podolski na swoim profilu.

To najmocniejszy głos sceptycyzmu, jaki do tej pory wybrzmiał ze strony inwestorów. Podolski wprost kwestionuje harmonogram, który prezydent Żbikowski przedstawił radnym zaledwie w poniedziałek.

Przeczytaj też: Pojemniki na tekstylia wracają na ulice Zabrza. 138 kontenerów ułatwi segregację odpadów

Dwie narracje, jeden Górnik

Zestawienie ostatnich komunikatów pokazuje potężny dysonans informacyjny:

  • Urząd Miejski: Twierdzi, że rozmowy są na zaawansowanym etapie, regularnie odbywają się spotkania, a projekt uchwały może trafić pod obrady w drugiej połowie lutego.
  • Strona Inwestora (Podolski): Sygnalizuje impas, brak konkretnych postępów i obawę, że proces „zmierza donikąd”.

W tej sytuacji rodzi się pytanie: czy różnica w ocenach wynika z realnych problemów prawno-finansowych, czy może mamy do czynienia z twardą taktyką negocjacyjną na ostatniej prostej?

Przeczytaj też: Międzynarodowy futbol w Zabrzu! Nadchodzi turniej U16 LA Future Stars 2026 – Zabrze24.info

Co to oznacza dla kibiców i radnych?

Sceptycyzm Podolskiego to zimny prysznic dla wszystkich, którzy liczyli na szybki finał prywatyzacji. Taka rozbieżność w zeznaniach obu stron może znacząco wpłynąć na postawę radnych miejskich, którzy będą musieli przegłosować ewentualną uchwałę. Jeśli kluczowy uczestnik rozmów publicznie podważa proces, trudno oczekiwać, by atmosfera wokół transakcji była spokojna.

Jedno jest pewne: mimo optymistycznych deklaracji politycznych, prywatyzacja Górnika Zabrze wciąż jest obarczona dużym ryzykiem i – jak pokazuje wpis „Poldiego” – droga do podpisania ostatecznej umowy może być znacznie dłuższa, niż zakłada magistrat.

Foto: Lukas Podolski Facebook.

Subskrybuj nasz kanał na Youtube 🔔

Posłuchaj najnowszego podcastu: Antczak i Pawlenka o… Zabrzu – Odcinek 71 – Braun sugar – Zabrze24.info ⬇️

Podobne artykuły

Lakierowanie proszkowe vs tradycyjne

@admin

Większość na minusie, czyli wyniki finansowe zabrzańskich spółek miejskich

Marcin Pawlenka

Rusza konkurs „Najlepsza Zabrzańska Lodziarnia 2024”

Marcin Pawlenka

SKOMENTUJ

* Korzystając z tego formularza akceptujesz nasz Regulamin

» translate page «