Trudne warunki zimowe to czas najwyższej próby dla służb miejskich. W środę, 21 stycznia, strażnicy miejscy z Zabrza wraz z pracownikami Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie (MOPR) przeprowadzili kolejną akcję kontrolną w miejscach, gdzie przed mrozem chronią się osoby w kryzysie bezdomności.
Patrole regularnie odwiedzają lokalizacje niemieszkalne – opuszczone budynki, altany oraz doraźne koczowiska. Celem tych działań jest nie tylko kontrola bezpieczeństwa, ale przede wszystkim realne wsparcie dla tych, którzy z różnych powodów nie korzystają ze schronisk.
Przeczytaj też: Oddychamy trucizną! Alarm smogowy w Zabrzu – normy przekroczone kilkukrotnie
Gorąca herbata i oferta pomocy
Podczas środowych działań funkcjonariusze i pracownicy socjalni odwiedzili szereg pustostanów na terenie Zabrza. Napotkane osoby otrzymały gorącą herbatę, która w warunkach ujemnych temperatur jest niezbędnym elementem rozgrzewającym.
Mimo że tym razem nikt ze spotkanych osób nie zdecydował się na przewiezienie do placówki pomocowej, każda z nich otrzymała pełną informację o:
- dostępnych noclegowniach i ogrzewalniach,
- punktach wydawania ciepłych posiłków,
- możliwościach uzyskania pomocy medycznej i socjalnej.
Gdzie szukać schronienia w Zabrzu?
Przypominamy, że na mapie miasta kluczowym punktem wsparcia jest całodobowa ogrzewalnia przy ul. Stalmacha 7. Placówka ta działa w trybie non-stop do odwołania, oferując każdemu bezpieczne schronienie przed mrozem.
Warto również pamiętać o innych kanałach pomocy:
- Infolinia 987: Bezpłatny, całodobowy numer informacyjny o pomocy dla osób bezdomnych na terenie całego województwa śląskiego.
- Telefony ratunkowe: W sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia należy dzwonić pod numer 112 lub 999.
Apel do mieszkańców: Nie bądźmy obojętni!
Służby apelują do zabrzan o czujność. Często to właśnie zgłoszenie od przypadkowego przechodnia ratuje komuś życie. Jeśli widzisz osobę śpiącą na ławce, w klatce schodowej lub zauważysz dym wydobywający się z opuszczonego budynku – zareaguj.
– Jeden telefon do Straży Miejskiej lub na numer alarmowy może realnie pomóc komuś przetrwać zimę – podkreślają mundurowi.