fbpx
FELIETONY INFORMACJE

Krzysztof Lewandowski pisze – Dlaczego kampania wyborcza musi być tak brutalna?

No i zaczęło się walenie po jajach. Co się z nami dzieje? Dlaczego kampania wyborcza musi być tak brutalna? W sztabach pracują osoby od najbardziej obrzydliwej, czarnej roboty. Nie dajmy się zwariować. Ani Ewa Weber nie jest z Gliwic i nie jest kibicem Piasta, ani Kamil Żbikowski nie jest z PiS-u. Cóż to za bzdury?

No i zaczęło się walenie po jajach. Co się z nami dzieje? Dlaczego kampania wyborcza musi być tak brutalna? W sztabach pracują osoby od najbardziej obrzydliwej, czarnej roboty. Nie dajmy się zwariować. Ani Ewa Weber nie jest z Gliwic i nie jest kibicem Piasta, ani Kamil Żbikowski nie jest z PiS-u. Cóż to za bzdury?

Kto w nie wierzy i kogo mają przekonać lub zniechęcić? Tak wcale nie trzeba uprawiać polityki. Można dyskutować twardo, ale merytorycznie – nie posługując się kłamstwami i półprawdami.

Znam większość tych ekspertów od czarnego PR-u. Połączenie intelektu ze złymi intencjami daje bardzo destrukcyjny efekt – dla nas wszystkich. To zatruwa nasze życie – nie dajmy się w to wciągnąć. Co jeszcze wymyślą? Skąd my to znamy? Jeden jest z Wehrmachtu i Stasi, a drugi jest sutenerem. Nie dajmy się tym omotać, choć prawda jest taka, że im coś głupszego się powie, tym bardziej jest to dla wielu prawdopodobne.

Ewa Weber

Znam Ewę Weber grubo ponad 20 lat. Pracowała w Zabrzu, głównie w Urzędzie Miasta, awansowała przez cały ten czas, aż doszła do stanowiska sekretarza miasta, czyli najwyższego stanowiska urzędniczego w każdym magistracie. Wcześniej prowadziła działalność gospodarczą w Zabrzu i tutaj kończyła wszystkie szkoły, w tym Technikum Budowlane przy ulicy Piłsudskiego – tuż obok stadionu Górnika, w którym trenowała pływanie.

Po wyborach w 2018 roku zdecydowała się przejść na stanowisko prezesa jednej ze spółek komunalnych w Gliwicach, a potem została wiceprezydentem Gliwic, odpowiedzialna m.in. za spółki komunalne, a więc także Piasta Gliwice. Wtedy też została członkiem Platformy Obywatelskiej. Wreszcie została dyrektorem w Ministerstwie Aktywów Państwowych w Warszawie, którego ministrem był wówczas Borys Budka. Odpowiadała m.in. za spółki państwowe.

Nie ma nic nadzwyczajnego w tym, że pracujemy w różnych miastach, podejmujemy różne wyzwania, zdobywamy doświadczenia.

Kamil Żbikowski

Kamila Żbikowskiego znam krócej, ale także od lat. Od młodości był społecznikiem. Angażował się w powołanie w mieście tzw. budżetu obywatelskiego, który z czasem stał się obowiązkiem ustawowym w gminach i świetnie funkcjonuje do dziś. Możemy cieszyć się z powstających dzięki temu boisk sportowych, remontowanych parków, chodników itd. Dzięki temu aktywność obywatelska wzrasta i każdy mieszkaniec może czuć, że ma na coś wpływ w swoim mieście.

Potem był członkiem-założycielem Stowarzyszenia Lepsze Zabrze i kandydował bez sukcesu do Rady Miasta. Został natomiast radnym Rady Dzielnicy Centrum Południe. Mieszka niedaleko mnie, przy ulicy Sobieskiego. Zawsze chętnie odwiedza swoje dawne liceum – Trójkę, z którą jest mocno związany.

Powoli budował struktury Lepszego Zabrza i doprowadził do tego, że praktycznie w każdej Radzie Dzielnicy miał swojego przedstawiciela. Równocześnie angażował się w projekty budżetu obywatelskiego. W wyborach w 2018 roku Lepsze Zabrze stało się już ważną siłą polityczną i wprowadziło do Rady Miasta trzech radnych, w tym Kamila Żbikowskiego.

Po pierwszej turze nie poparł żadnego z kandydatów, którzy weszli do drugiej tury – czyli ani Małgorzaty Mańki-Szulik, ani Agnieszki Rupniewskiej. Po zwycięstwie „Skutecznych dla Zabrza” nie wszedł do koalicji i pozostawał w opozycji do ówczesnej władzy. Prowadził ostre polemiki, zgłaszał własne projekty i koncepcje. Często się spieraliśmy – jak to w polityce.

W wyborach w 2024 roku omal nie wszedł do drugiej tury. Zabrakło mu paru głosów, by pokonać Małgorzatę Mańkę-Szulik. Podobnie jak 5 lat wcześniej, nie poparł żadnej z kandydatek. Tym razem wygrała Agnieszka Rupniewska. Lepsze Zabrze wprowadziło do Rady 5 radnych i zajęło drugie miejsce w tych akurat wyborach, tuż za PO.

Czterech radnych zdecydowało się utworzyć klub bez swojego lidera – Kamila Żbikowskiego – i wejść do koalicji rządzącej miastem. Jeden z nich został wiceprezydentem miasta. Kamil Żbikowski pozostał w opozycji, mocno krytykując poczynania ówczesnej władzy.

Referendum i przedterminowe wybory

Aktywnie wspierał referendum odwołujące Agnieszkę Rupniewską i wówczas ściśle współpracowaliśmy – także z innymi organizacjami, w tym z PiS. To jednak absolutnie nie oznacza, że podziela ich poglądy lub wartości. Był i jest apolityczny, niezwiązany z żadną partią. Wywodzi się z ruchów miejskich i one są mu bliskie.

Uważałem i uważam nadal, że prezydentura Agnieszki Rupniewskiej była wyjątkowo szkodliwa dla miasta i należało ją czym prędzej odwołać.

Dziś mamy nową rzeczywistość. Ewa Weber nigdy nie była związana z zabrzańską PO, a więc obozem Agnieszki Rupniewskiej. Została tu oddelegowana decyzją premiera Donalda Tuska i w żaden sposób nie odpowiada za to, co działo się przez ostatni rok w Zabrzu, i w żaden sposób w tym nie uczestniczyła.

Powiedziałem, co wiedziałem i jak umiałem. Mam nadzieję, że pamięć mnie jeszcze nie zawodzi. Starałem się rzetelnie przedstawić wam sylwetki kandydatów. Nie wierzcie w bzdury. Wybierzcie rozsądnie, analizując fakty, a nie mity.

Krzysztof Lewandowski - polski adwokat, działacz samorządowy, autor książek prawniczych i historycznych. W latach 2006-2024 wiceprezydent Zabrza.

Podobne artykuły

Krytyczna sytuacja finansowa w MOSiR w Zabrzu i zawiadomienie do prokuratury

Marcin Pawlenka

Ruszą kontrole autokarów na Wakacje 2024

Marcin Pawlenka

Okradli staruszkę podając się za pracowników wodociągów [VIDEO]

Marcin Pawlenka

SKOMENTUJ

* Korzystając z tego formularza akceptujesz nasz Regulamin

» translate page «