Jeszcze nie opadł kurz po niedzielnych wyborach, a już pojawiają się zapowiedzi, że w Zabrzu odbędzie się kolejne referendum. Wybory 24 sierpnia wygrał Kamil Żbikowski z komitetu Lepsze Zabrze, który pokonał Ewę Weber różnicą zaledwie 106 głosów (16 031 do 15 925). Frekwencja wyniosła tylko 27,56%, co oznacza, że do urn poszło mniej niż trzech na dziesięciu uprawnionych zabrzan.
Reakcje po wyborach: gratulacje i ostrzeżenie dla Żbikowskiego
Wyniki wyborów szybko odbiły się szerokim echem w mediach społecznościowych. Głos zabrał m.in. radny Marian Rau z Koalicji Obywatelskiej. W swoim wpisie podkreślił, że wybory w Zabrzu były wyjątkowo wyrównane, a teraz mieszkańcy będą bacznie obserwować realizację obietnic nowego prezydenta.
Radny nie ukrywał jednak obaw:
„Obawiam się, że mieszkańcy nie dadzą Kamilowi zbyt wiele czasu na realizację jego programu. Dziękuję Ewie Weber za dotychczasową pracę dla miasta, a Kamilowi życzę szczęścia – będzie mu ono potrzebne, podobnie jak Zabrzu. Czas pokaże, co ten wybór oznacza dla miasta.”
Polityczny rewanż na horyzoncie?
Pod artykułami w sieci szybko pojawiły się komentarze sugerujące, że Żbikowski może sam stanąć w obliczu presji podobnej do tej, jaką wcześniej wywierał na swoich oponentów.
„Wszystko, co obiecał, musi zrealizować w niecały rok – tyle czasu dawał Agnieszce Rupniewskiej. Nie dostanie od nas ani dnia więcej” – napisał jeden z internautów na Facebooku.
Warto przypomnieć, że Agnieszka Rupniewska (KO – Nowe Zabrze) została odwołana w referendum już po roku urzędowania. Wówczas to właśnie Żbikowski był wskazywany jako jeden z głównych inicjatorów tej akcji. Teraz wielu mieszkańców zastanawia się, czy historia nie zatoczy koła i podobny los nie spotka nowego włodarza Zabrza.
Druk cyfrowy a offsetowy – różnice – Zabrze24.info
Źródło: wzabrzu.info