Czy wielkimi krokami zbliża się polityczny wstrząs w zabrzańskim samorządzie? W miniony weekend na wiaduktach i płotach w Zabrzu pojawiły się wymowne transparenty z hasłami wymierzonymi w prezydenta Zabrza, m.in. o treści: „Kamil zdradziłeś mieszkańców”. Równolegle na ulicach wywieszono plakaty Żbikowskiego jako członka Koalicji Obywatelskiej. Sprawa wywołała natychmiastową reakcję samego zainteresowanego, odcięcie się lokalnych struktur KO oraz falę spekulacji: czy to początek przygotowań do kolejnego referendum odwoławczego w naszym mieście?
Choć Kamil Żbikowski oficjalnie pozostaje prezydentem bezpartyjnym, polityczni przeciwnicy chętnie wypominają mu fakt, że jego zastępcy wywodzą się wprost z Koalicji Obywatelskiej, tworząc z tą partią nieformalną koalicję rządzącą Zabrzem. Nowa akcja plakatowa poszła jednak o krok dalej – przypisano w niej Żbikowskiemu wręcz legitymację partyjną KO.
Oświadczenie Żbikowskiego: „To bezprecedensowa kampania dezinformacji”
Prezydent Zabrza wydał na swoim oficjalnym profilu w mediach społecznościowych ostre oświadczenie, w którym stanowczo zaprzecza doniesieniom z plakatów i wskazuje na politycznych mocodawców akcji:
„Plakaty kłamstwa. Aktywność środowisk niezadowolonych z bezpartyjnego i uczciwego prezydenta Zabrza przeradza się w bezprecedensową kampania dezinformacji wymierzoną przeciwko mnie. Wystarczy być włodarzem gospodarnym, nieprzekupnym, zasadniczym i skupionym na interesie miasta, żeby stronnictwa pragnące własnych korzyści ekonomicznych i politycznych, którym prezydent odmawia żerowania na majątku miejskim, dopuściły się tego typu ataków” – pisze Kamil Żbikowski.
Prezydent bezpośrednio nawiązał również do ostatnich kontrowersji wokół Kina Roma oraz wyjaśnił kwestię fałszywych materiałów:
„Kilka dni temu uderzono we mnie oszczerstwami i manipulacjami związanymi z Kinem Roma, kiedy po prostu kłamano na mój temat w mediach społecznościowych. Natomiast teraz przypuszczono atak również kłamstwem, ale rozpowszechnianym na plakatach i ulotkach po terenie całego Zabrza. Materiały te przedstawiają moją rzekomą legitymację partyjną. Tymczasem nie jestem ani nie byłem członkiem partii Koalicja Obywatelska. Numer legitymacji, podpis i data są po prostu fałszerstwem oraz próbą zdyskredytowania mnie w oczach wyborców o innych preferencjach politycznych” – podkreśla prezydent miasta, pytając jednocześnie: „Ta akcja plakatowa musiała kosztować sporo pieniędzy. Pytanie: komu opłacało się ją sfinansować?”.
Żbikowski zapowiedział również użycie wszelkich środków prawnych przeciwko osobom i środowiskom posługującym się dezinformacją.
Koalicja Obywatelska stanowczo zaprzecza
Od sprawy odcięły się także lokalne struktury partii rządzącej w kraju. W wydanym komunikacie zabrzańskie Koło KO podkreśla:
„Szanowni Państwo, W związku z rozpowszechnianiem na terenie Zabrza plakatów z logotypem Koalicja Obywatelska, stanowczo sprzeciwiamy się wykorzystywaniu symboli naszej partii do tworzenia fałszywych materiałów. Jednocześnie zaprzeczamy jakoby Prezydent Kamil Żbikowski był członkiem Koalicji Obywatelskiej”.
Referendalna gorączka w regionie. Czy Zabrze będzie kolejne?
Pojawienie się banerów i plakatów uderzających w prezydenta wpisują się w szerszy krajobraz polityczny w całym regionie. Czy to zwiastun kolejnej referendalnej dogrywki w Zabrzu?
Warto przypomnieć, że Zabrze ma już świeże doświadczenia z tą procedurą – ponad rok temu w lokalnym referendum odwołano z funkcji prezydent Agnieszkę Rupniewską zaledwie po roku jej urzędowania.
Podobny trend widoczny jest w miastach naszego regionu. W miniony weekend w Częstochowie mieszkańcy w głosowaniu referendalnym odwołali prezydenta miasta. Z kolei w sąsiednich Gliwicach zebrano ponad 18 tysięcy podpisów pod wnioskiem o odwołanie prezydent Katarzyny Kuczyńskiej-Budki (przy wymaganym progu niecałych 13 tysięcy), gdzie obecnie trwa ich formalna weryfikacja.
Czy region zalewa nowa fala referendów odwoławczych? Jak dowiedziała się redakcja Zabrze24.info ze swoich nieoficjalnych źródeł, oficjalna akcja zbierania podpisów pod wnioskiem o odwołanie Kamila Żbikowskiego ma ruszyć w Zabrzu na początku przyszłego roku. Do sprawy z pewnością będziemy wracać.
