Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska podsumował wyniki kontroli interwencyjnej na składowisku odpadów komunalnych przy ul. Cmentarnej 19g, zarządzanym przez miejską spółkę MOSiR Sp. z o.o. Inspektorzy wykryli poważne naruszenia pozwoleń, nakładając mandaty i zapowiadając kary finansowe. Jednak w oficjalnych pismach służb brakuje kluczowej odpowiedzi na pytanie, które od miesięcy spędza sen z powiek Zabrzan: co stało się z odpadami pochodzenia medycznego, które pod koniec czerwca na wysypisku odkryli lokalni dziennikarze? Mieszkańcy obawiają się, że zamiast utylizacji, niebezpieczne śmieci zostały po prostu zasypane nową warstwą ziemi.
Przypomnijmy: u schyłku czerwca lokalne media – dziennikarze Zabrze24.info, wZabrzu.info oraz Nowin Zabrzańskich – przeprowadzili wspólną interwencję na terenie należącym do MOSiR-u. Na miejscu natrafili na skandaliczne znalezisko: wśród odpadów znajdowały się materiały pochodzenia medycznego takie jak: strzykawki, igły, ampułki i opakowania po środkach medycznych. Sprawa wywołała ogólnokrajowy oddźwięk, a w sieci opublikowano materiały wideo dokumentujące ten stan rzeczy. Cały artykuł i materiał wideo możecie przeczytać i obejrzeć tutaj.
Ciąg dalszy artykułu pod materiałem wideo.
Wówczas prezydent Zabrza publicznie nakazywali natychmiastowe wstrzymanie prac na składowisku (adresując polecenie m.in. do w tym czasie pełniącej funkcję prezes MOSiR). Jak się jednak okazuje, na terenie składowiska wciąż pracowała koparka.
Kontrola WIOŚ: Są mandaty i kary, ale kluczowe pytania pozostają bez odpowiedzi
Interwencję w tej sprawie prowadził Główny Inspektorat Ochrony Środowiska oraz Śląski WIOŚ (na wniosek posła Michała Wójcika). Kontrola oznaczona numerem WIOŚ-KATOW 459/2026, przeprowadzona w okresie od 9 lipca do 6 października 2026 roku, przyniosła konkretne rezultaty.
Jak wynika z dokumentów przesłanych w ramach interwencji poselskiej:
„W trakcie kontroli stwierdzono naruszenie warunków posiadanego przez podmiot pozwolenia zintegrowanego oraz pozwolenia wodnoprawnego, co było podstawą do wymierzenia grzywien w postaci mandatów oraz będzie podstawą do wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej”.
Inspektorzy wykryli uchybienia w prowadzeniu gospodarki odpadami, co skutkuje decyzjami finansowymi. W pismach WIOŚ próżno jednak szukać jasnego odniesienia do czerwcowego odkrycia dziennikarzy dotyczącego medycznego asortymentu w zmieszanych odpadach. Społeczność lokalna ma mocne obawy, że zamiast usunięcia i utylizacji niebezpiecznego sorbentu czy materiałów szpitalnych, zostały one przykryte i zasypane sprowadzaną na wysypisko masą ziemną.
„Głębiej kopnąć tę świeżą ziemię…”. Aktywista oferuje koparkę na własny koszt
Brak pełnej transparentności w tej sprawie sprawia, że mieszkańcy i aktywiści nie zamierzają odpuścić. Głos zabrał m.in. znany zabrzański społecznik, Krzysztof Korgel, który wprost wytyka patologie wokół nadzoru nad miejskim wysypiskiem i rzuca wyzwanie władzom oraz inspekcjom:
„Moim skromnym zdaniem to jak by głębiej kopnąć tę świeżo przywiezioną ziemię, to odpady by się znalazły. To trzeba zebrać mieszkańców i przedstawicieli Urzędu Miasta, marszałka województwa, WIOŚ, media i komisyjnie udowodnić, że tam jest nieprawidłowość. Jako mieszkaniec mogę na swój koszt wynająć koparkę i zrobić wykopy kontrolne, żeby nie obciążać UM. Do tego stawiam herbatę lub kawę dla przybyłych świadków i całej komisji. Proszę o kontakt na priv, zapraszam” – deklaruje Krzysztof Korgel.
Propozycja obywatelskich wykopów kontrolnych doskonale oddaje nastroje panujące w Zabrzu. Mieszkańcy domagają się twardych dowodów i pełnego oczyszczenia terenu, obawiając się, że pod szyldem „stabilizacji składowiska” ukrywa się efektywne tuszowanie ekologicznego skandalu. Redakcja Zabrze24.info czeka na stanowisko Urzędu Miejskiego i zarządu MOSiR w tej sprawie.
Subskrybuj nasz kanał na Youtube 
Posłuchaj: Audio felieton o Zabrzu – Odcinek 6 – Kohelet nad zabrzańskim Ratuszem
