Dwa tygodnie na podjęcie decyzji mają władze Zabrza, które mogą przywrócić usługi na wywóz odpadów z konsorcjum WPO ALBA i FCC Śląsk, a tym samym zrezygnować z usług PreZero, albo stanąć przed groźbą wypłaty nawet 40 mln zł odszkodowania. To pokłosie wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie, który uznał sześć z dziesięciu zarzutów konsorcjum przeciwko UM w Zabrzu, w sprawie przetargu na odbiór i wywóz odpadów.
Orzeczenie warszawskiego sądu dotyczyło przetargu na odbiór i wywóz odpadów, którymi w tej chwili zajmuje się firma PreZero. Warto przypomnieć, że oferta tej firmy była tańsza o 13 mln zł. WPO ALBA i FCC Śląsk jednak odwołały się od rozstrzygniętego przetargu do Krajowej Izby Odwoławczej.
Przeczytaj też: Czy miasto zapłaci ogromne odszkodowanie przez przetarg na wywóz odpadów? [WIDEO] – Zabrze24.info
Zarzuty konsorcjum dotyczyły m.in. stosowania nieuczciwej konkurencji przez zaniżanie cen poniżej kosztów świadczenia usług. KIO jednak nie uznało tego odwołania i konsorcjum wniosło sprawę do Sądu Okręgowego w Warszawie.
„Sąd uznał 6 z 10 naszych zarzutów (zarzuty od 3-8 na str. 3 odwołania). Do odrzucenia oferty wykonawcy Prezero z postępowania wystarczyłby tylko jeden skuteczny zarzut. Wyrok jest prawomocny i oznacza, że umowa z wykonawcą Prezero została zawarta z naruszeniem prawa, co z kolei daje poważne podstawy do twierdzenia że umowa jest nieważna” – skomentowała w mediach społecznościowych WPO ALBA S.A. i udostępniła swoje odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej oraz wyrok sądowy. Jak przyznają przedstawicie ALBA i FCC miastu była kilkukrotnie zwracana na to uwaga, jeszcze przed rozstrzygnięciem przetargu.
Konsorcjum kontra władze Zabrza
W miniony wtorek (1 kwietnia) miało miejsce spotkanie w zabrzańskim Ratuszu pomiędzy przedstawicielami konsorcjum WPO ALBA i FCC Śląsk i władzami Zabrza. Rozmowy, jak zapewnił po spotkaniu Krzysztof Gruszczyński, prezes zarządu ALBA Polska Sp. z o.o., przebiegły w pozytywnej atmosferze.
– Przedstawiliśmy miastu naszą ocenę sytuacji. (…) Sąd okręgowy uznał, iż wybór wykonawcy jest niezgodny z prawem. Umowa jest naszym zdaniem nieważna, a zatem miasto powinno dokonać ponownego wyboru, tym razem naszej oferty. Wykazaliśmy też pełną gotowość do wejścia w najbliższych dniach na kontrakt – Powiedział Krzysztof Gruszczyński.
Kolejne spotkanie z władzami miasta jak dodał prezes ALBA zaplanowano na 15 kwietnia. Jednak utrzymywanie obowiązującej w tej chwili umowy z firmą PreZero może się wiązać z poważnymi konsekwencjami. Wyliczono je w treści dokumentu do prezydent Zabrza:
- ryzyko roszczenia rzędu 30-40 mln zł (50 tysięcy złotych dziennie),
- ryzyko zawiadomienia prokuratury z uwagi na podejrzenie popełnienia przestępstwa przez pracowników urzędu,
- ryzyko złożenia wniosku do Najwyższej Izby Kontroli o wszczęcie kontroli
postępowania, - ryzyko złożenia do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych wniosku o wszczęcie
kontroli Postępowania, - ryzyko złożenia do regionalnej komisji orzekającej przy właściwej Regionalnej Izbie Obrachunkowej, zawiadomienia o wystąpieniu przypadku naruszenia dyscypliny finansów publicznych.
Liczą na kasację…
O stanowisko firmy PreZero w tej sprawie, która w tej chwili jest operatorem odbioru i wywozu odpadów w mieście zapytał dziennikarz portalu wZabrzu.info.
Przeczytaj też: Referendum w sprawie odwołania prezydent Zabrza wcale nie jest „zbędnym kosztem” – Zabrze24.info
„Obecnie oczekujemy na pełne pisemne uzasadnienie wyroku, które pozwoli nam szczegółowo ocenić sytuację. Podkreślamy jednocześnie, że umowa zawarta z Miastem Zabrze pozostaje w mocy. Aktualny wyrok nie skutkuje jej uchyleniem ani unieważnieniem całej procedury przetargowej, w tym jej wyniku. (…) Miasto Zabrze również potwierdziło, że obecnie trwające procedury prawne nie wpływają na bieżącą realizację usług. Są one prawidłowo wykonywane przez naszą firmę od stycznia zgodnie z obowiązującymi ustaleniami, a odpady są zagospodarowywane zgodnie z obowiązującymi przepisami na instalacjach posiadających wszystkie niezbędne pozwolenia i decyzje środowiskowe” – poinformowało portal wZabrzu.info Biuro Prasowe Prezero.
Oprócz tego, PreZero, tak jak władze Zabrza zaznacza, że od wyroku sądu przysługuje możliwość wniesienia skargi kasacyjnej. Materiał wideo na ten temat możecie obejrzeć TUTAJ.
PreZero też może zażądać odszkodowania?
Teraz władze Zabrza mają dwa tygodnie na decyzję czy zmienić operatora czy też narazić się na odszkodowanie nawet wysokości 40 mln zł. Konsorcjum ALBA FCC takiej kwoty na pewno będzie się domagać.
– Będziemy starać się aby ewentualna zmiana operatora odbywała się bez negatywnych skutków dla mieszkańców. Znamy miasto, obsługiwaliśmy już tutaj, a mieszkańcy byli zadowoleni z naszych usług. Myślę, że nie będzie tu żadnych negatywnych konsekwencji – zapewnił Krzysztof Gruszczyński.
W całym tym zamieszaniu wokół odpadów jest też druga strona medalu. Jeśli miasto zmieni operatora, żeby uniknąć widma wypłaty gigantycznego odszkodowania, to zadośćuczynienia być może będzie się domagać firma PreZero, z którą zostanie zerwana umowa. Najgorsze jednak w tym wszystkim jest to, że jakąkolwiek decyzję dotkliwie odczują mieszkańcy Zabrza, którzy mogą się liczyć albo z kolejnym zamieszaniem przy wymianie kubłów, a także z kolejnymi podwyżkami za odbiór i wywóz odpadów.
Źródło: wzabrzu.info Foto: Marcin Pawlenka
Subskrybuj nasz kanał na Youtube.com i posłuchaj najnowszego podcastu: Antczak i Pawlenka o… Zabrzu – Odcinek 43 – Napisz list do Kasi – Zabrze24.info ⬇️