fbpx
INFORMACJE

Referendum w Zabrzu. SMS sekretarza miasta powodem zawiadomienia prokuratury

Przed zbliżającym się 11 maja referendum w sprawie odwołania prezydent Zabrza i radnych nie brakuje kontrowersji. Przedstawiciele komitetu referendalnego RESET oskarżyli sekretarza miasta Łukasza Urbańczyka o próbę nielegalnego pozyskiwania danych o frekwencji i zawiadomił o sprawie komisarza wyborczego i prokuraturę.

Przed zbliżającym się 11 maja referendum w sprawie odwołania prezydent Zabrza i radnych nie brakuje kontrowersji. Przedstawiciele komitetu referendalnego RESET oskarżyli sekretarza miasta Łukasza Urbańczyka o próbę nielegalnego pozyskiwania danych o frekwencji i zawiadomił o sprawie komisarza wyborczego i prokuraturę.

W miniony poniedziałek (5 maja) przedstawiciele komitetu RESET opublikowali w mediach społecznościowych treść wiadomości, którą Łukasz Urbańczyk wysłał przez Whatsapp do członków obwodowych komisji wyborczych z wytycznymi, żeby podczas odbywającego się 11 maja referendum odwoławczego w sprawie odwołania prezydent Zabrza i radnych liczyli głosujących i informowali regularnie o frekwencji. Pisaliśmy na ten temat i z całym artykułem oraz treścią kontrowersyjnego SMS’a możecie zapoznać się TUTAJ ⬇️

Czy sekretarz miasta namawia do łamania prawa podczas referendum? – Zabrze24.info

Dziennikarz portalu wZabrzu.info skontaktował się w tej sprawie z biurem prasowym Urzędu Miejskiego w Zabrzu informując, że rozmowa jest nagrywana.

– Nie udzielam takiego komentarza, nie zgadzam się na wykorzystanie tej rozmowy w takim celu, jeśli ona jest nagrywana. Nie wyrażam zgody na nagrywanie tej rozmowy. O każdy kontakt proszę przy pomocy wykorzystania adresu mailowego. Dziękuję, do widzenia – usłyszeliśmy od Jakuba Szołdry z Biura Prasowego Miasta Zabrze.

Prywatny SMS Urbańczyka?

Do dziś (8 maja) jednak odpowiedzi na pytania zadane mailem nie zostały przesłane. Pewne jest to, że SMS’a z wytycznymi o frekwencji pisał do członków obwodowych komisji wyborczych w Zabrzu sekretarz miasta. Potwierdził to w jednym z komentarzy pod postem opublikowanym na facebook’owej stronie tygodnika Głos Zabrza sam Urbańczyk.

Przeczytaj też: Ile może kosztować mieszkańców Zabrza afera śmieciowa? – Zabrze24.info

Wygląda to na naruszenie prywatnej korespondencji. Proponuję nie dołączać do osób dokonujących tegoż przestępstwa „kto nieuprawniony zyskuje dostęp do informacji, które nie są dla niego przeznaczone, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. (…) Ponadto warto zauważyć, że przepisy wskazują na zakaz publikacji danych o frekwencji ze względu na ciszę wyborczą, a nie na zakaz ich zbierania czy przetwarzania podczas referendum” – napisał Urbańczyk.

Dodał też, że wiadomość była kierowana do jednego prywatnego odbiorcy.

Przeczytaj też: Ocalmy naszą prezydentkę! Zachęcają do głosowania przeciw jej odwołaniu – Zabrze24.info

A we własnych wiadomościach mam prawo podpisywać się tak, jak uznam za stosowne i mam prawo je dowolnie formułować” – zakończył.

Informowanie o frekwencji zabronione

O komentarz dotyczący przepisów dotyczących informowania o frekwencji w referendum zwrócił się do Komisarza Wyborczego w Katowicach dziennikarz wZabrzu.info.

– W kampanii referendalnej można prowadzić działania profrekwencyjne albo przeciwfrekwencyjne. To oznacza, że w odróżnieniu od wyborów do Sejmu, Senatu, prezydenckich, w dniu referendum zabronione jest udzielanie informacji o frekwencji, gdyż jest to element kampanii profrekwencyjnej. Żaden z członków obwodowych komisji wyborczych nie jest uprawniony i nie wolno mu podawać tych informacji komukolwiek, nawet członkom miejskiej komisji referendalnej aż do zakończenia głosowania – mówi Paweł Wysocki.

Oznacza to, że informowanie o frekwencji w trakcie głosowania w referendum może zostać potraktowane jako łamanie ciszy wyborczej. Również oficjalny sposób kontaktowania się członków komisji nie powinien odbywać się za pośrednictwem Whatsapp.

– Są ustalone dyżury, jest podany telefon do komisji i za jego pośrednictwem można się kontaktować. Komisja miejska ma swoją siedzibę, swój telefon, swoją obsługę – tłumaczy Paweł Wysocki.

Ciąg dalszy artykułu pod materiałem wideo.

Sprawa w prokuraturze

W związku z kontrowersyjnym SMS’em Urbańczyka członkowie komitetu RESET w minioną środę (7 maja) zawiadomili Komisarza Wyborczego. Złożyli też zawiadomienie do prokuratury.

Pan Łukasz Urbańczyk będąc sekretarzem miasta jest członkiem kierownictwa miasta, reprezentując z tzw. urzędu interesy odwoływanej obecnie – w drodze referendum – prezydent miasta Agnieszki Rupniewskiej. Budzi to wśród nas, tj. inicjatorów referendum, ale przede wszystkim samych mieszkańców miasta (czego dowodzą liczne reakcje internautów) uzasadnione obawy próby wywierania przez obecne władze wpływu na toczący się proces referendalny a ostatecznie wynik samego referendum” – napisali w zawiadomieniu.

Przeczytaj też i obejrzyj wideo: Referendum w Zabrzu – konferencja prasowa byłego wiceministra sprawiedliwości Michała Wójcika [WIDEO] – Zabrze24.info

Podobne artykuły

„Odwieszony posiłek” – dobry pomysł – źli odbiorcy…

Marcin Pawlenka

Gdzie w Zabrzu będzie przerwa w dostawie ciepłej wody?

Marcin Pawlenka

Praca na L4. ZUS w Zabrzu cofnął zasiłki kilkuset osobom!

Marcin Pawlenka

SKOMENTUJ

* Korzystając z tego formularza akceptujesz nasz Regulamin

» translate page «