Miniony poniedziałek zaczął się dla zabrzańskich policjantów z Komisariatu III wyjątkowo pracowicie — i to z przytupem. W jednym z mieszkań przy ulicy Kościuszki funkcjonariusze zatrzymali… aż trzech poszukiwanych jednocześnie! To nie żart, a prawdziwy policyjny „hat-trick”.
Najstarszy z całej trójki, 25 latek, miał na koncie nakaz doprowadzenia do zakładu karnego, gdzie powinien odbyć rok pozbawienia wolności. Towarzyszyli mu dwaj nastolatkowie, którzy z kolei uciekli z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego. Cała ekipa postanowiła się „zaszyć” w mieszkaniu, licząc, że tym razem szczęście dopisze. Niestety, policjanci mieli zupełnie inne plany.
Gdy tylko mundurowi dostali cynk, że poszukiwani mogą przebywać w lokalu, natychmiast ruszyli do akcji. Scena niczym z filmu akcji — jeden z nastolatków próbował uciekać przez okno, ale funkcjonariusze obstawili wszystkie drogi ucieczki. Szybko okazało się, że każdy z uciekinierów postanowił obrać własną strategię obrony: dwóch zamknęło się w toalecie, a 25 latek schował się w łazience.
Nie trwało to jednak długo. Policjanci błyskawicznie sforsowali drzwi i cała trójka trafiła w ich ręce. Plan „na przeczekanie” okazał się więc wyjątkowo krótkoterminowy.
Jak przypominają zabrzańscy policjanci, takich sytuacji nie brakuje – codziennie wpływają nakazy doprowadzenia i listy gończe, a mundurowi muszą działać błyskawicznie. Tropieniem uciekinierów zajmują się wyspecjalizowani funkcjonariusze, ale – jak widać – czasem poszukiwani sami wchodzą w ręce stróżów prawa, często przy okazji zwykłej interwencji.
Tym razem trzech pechowców z Kościuszki przekonało się, że nawet najlepsza kryjówka nie wystarczy, gdy policjanci grają zespołowo i mają plan dopięty na ostatni guzik.
Niezależny doradca energetyczny dla firm – jak pomaga oszczędzać na prądzie?