W minioną niedzielę (4 stycznia) w Zabrzu doszło do niepokojącej sytuacji. W miejskiej ogrzewalni i w plenerze, podczas wydawania posiłków zabrakło jedzenia dla wszystkich potrzebujących. Jak informują wolontariusze inicjatywy Metro Med – ratownicy z Metropolii Śląskiej, frekwencja była nawet o 50 proc. wyższa niż zwykle, a panujący mróz dodatkowo pogorszył sytuację osób w kryzysie bezdomności.
Niestety, kilka osób musiało położyć się spać głodnych.
Więcej potrzebujących niż zwykle
Wolontariusze działali w dwóch punktach: na placu przy parafii św. Kamila w Zabrzu oraz w ogrzewalni MOPR Zabrze. Tego dnia rozdawano m.in.:
- wegańską fasolkę po brytyjsku
- pieczywo i jabłka,
- gorącą herbatę z sokiem i witaminami.
Przeczytaj też: Ciężarówka potrąciła pieszego. Lądował śmigłowiec LPR
Zainteresowanie pomocą było jednak znacznie większe niż zakładano. Wiele osób liczy na nasze niedzielne wsparcie, a tym razem zapotrzebowanie przerosło możliwości – podkreślają organizatorzy.
W najbliższą niedzielę wracają – z większą ilością jedzenia
Akcja pomocy będzie kontynuowana. W najbliższą niedzielę wolontariusze planują wydawać krupnik, przygotowany w większej ilości. Aby było to możliwe, potrzebne jest jednak pilne wsparcie mieszkańców.
Aktualnie najbardziej potrzebne są:
- nowe, nieotwarte plastikowe miski i łyżki,
- bandaże i materiały opatrunkowe,
- czapki, rękawiczki, skarpety i bielizna (nieużywane),
- żywność o długim terminie przydatności,
- mokra karma dla psów i kotów.
Przeczytaj też: Mrozy w Zabrzu. Bezdomni szczególnie zagrożeni – jeden telefon może uratować życie
Jak można pomóc?
Dary można przekazywać:
- bezpośrednio podczas niedzielnej wydawki w godz. 17:00–18:00,
- poprzez paczkomaty (InPost i Allegro One Box – z użyciem numeru kontaktowego organizatorów),
- wysyłając lub przynosząc je na adres w Katowicach, przy ul. Kopernika 14.
Możliwe jest również wsparcie finansowe – każda wpłata realnie przekłada się na pomoc. Organizatorzy podkreślają, że już 5 zł pozwala sfinansować jeden ciepły posiłek.
Całoroczna pomoc dla osób w kryzysie
Metro Med działa nie tylko zimą. W sezonie zimowym wolontariusze skupiają się na wydawaniu ciepłych posiłków i streetworkingu, docierając m.in. do pustostanów, altanek i dworców. Latem inicjatywa koncentruje się na mobilnej pomocy medycznej, dostarczając wodę, opatrunki, ubrania i pierwszą pomoc.
Co tydzień z ich wsparcia korzysta nawet około 200 osób w Zabrzu, Katowicach i Bytomiu.
Przeczytaj też: Nowy Punkt Obsługi Pasażera ZTM w Zabrzu. Otwarcie już w środę
Brakuje środków na dalsze działania
Koszt jednej niedzielnej akcji to około 300 zł (150–180 posiłków + transport, napoje, owoce, pieczywo), a cały sezon zimowy to wydatek rzędu 7 tys. zł. Dodatkowo organizatorzy zbierają środki na sprzęt ratunkowy, w tym torbę PSP R1 i defibrylator AED. Łączne potrzeby finansowe oszacowano na około 19 tys. zł.
– Nie mamy dotacji ani etatów. Działamy wyłącznie dzięki darczyńcom i wolontariuszom – podkreślają ratownicy.
„Nikt nie powinien głodować”
Organizatorzy apelują do mieszkańców Zabrza i regionu o solidarność i wsparcie.
– Nikt nie powinien głodować, zwłaszcza zimą. Każda forma pomocy ma znaczenie i pozwala nam dotrzeć tam, gdzie jest ona najbardziej potrzebna – podsumowują wolontariusze Metro Med.
Osoby, które chcą pomóc, mogą śledzić bieżące informacje o zbiórkach i akcjach w mediach społecznościowych inicjatywy.