Proces sprzedaży większościowego pakietu akcji Górnika Zabrze wchodzi w decydującą fazę. Po miesiącach spekulacji, prezydent Zabrza w najnowszym wywiadzie dla TVP 3 Katowice odniósł się do przybliżonych liczb dotyczących wyceny klubu oraz jego zadłużenia. Choć kibice czekają na „biały dym”, pojawiają się kontrowersyjne pytania o kulisy negocjacji, ochronę tajemnicy handlowej i ewentualne złamanie zasady poufności.
Prywatyzacja 14-krotnego mistrza Polski to temat, który od lat elektryzuje nie tylko Śląsk, ale i całą piłkarską Polskę. Po zmianie władzy w Zabrzu, podjęto intensywne działania, mające na celu znalezienie stabilnego inwestora, który przejmie ciężar utrzymania klubu z barków podatników.
Przełomowe kwoty w procesie prywatyzacji
W rozmowie Protokół rozbieżności na antenie TVP 3 Katowice, prezydent Kamil Żbikowski odniósł się do kluczowych parametrów finansowych transakcji. Z dotychczasowych doniesień wynika, że cena za pakiet kontrolny akcji Górnika Zabrze oscyluje wokół kwoty, która ma odzwierciedlać realną wartość marki, przy jednoczesnym uwzględnieniu ogromnego bagażu finansowego spółki.
Zadłużenie Górnika Zabrze, które według nieoficjalnych informacji może wynosić nawet kilkadziesiąt milionów złotych (20-30 mln zł) oraz jego wyceny są głównym punktem spornym w rozmowach z potencjalnymi inwestorami. Potwierdzenie przybliżonych kwot przez prezydenta w przestrzeni publicznej daje kibicom nadzieję na transparentność, ale u specjalistów od prawa gospodarczego budzi pewien niepokój.
Czy doszło do złamania zasady poufności?
W kontekście tak skomplikowanych transakcji handlowych, standardem jest podpisywanie umów o zachowaniu poufności (tzw. NDA – Non-Disclosure Agreement). Dokumenty te chronią interesy obu stron, zapobiegając wyciekowi strategicznych danych finansowych przed sfinalizowaniem umowy.
W związku z tym w kuluarach wybrzmiewa ważne pytanie: Czy prezydent Zabrza, potwierdzając publicznie w rozmowie na antenie TVP 3 przybliżone kwoty ceny Górnika, o które pytał redaktor Marcin Zasada oraz skalę jego zadłużenia, nie naruszył zasad ochrony poufności umowy handlowej? W studio TVP 3 wybrzmiało, że za rządów Małgorzaty Mańki-Szulik w Zabrzu wycena Górnika oscylowała w przedziale od 0 zł do ok. 8 mln zł. A następnie została zaktualizowana przez jej następczynię prezydent Agnieszkę Rupniewską i jest wyraźnie wyższa.
– Czy jest to kwota, która kończy się na naście czy wyżej? – zapytał w Studiu TVP 3 Katowice Marcin Zasada. – No myślę, że bliżej tego pierwszego… – odpowiedział Kamil Żbikowski, prezydent Zabrza.
Ujawnienie takich kwot nawet w przybliżeniu, w trakcie trwających negocjacji, może być ryzykowne. Z jednej strony, mieszkańcy mają prawo wiedzieć, za ile sprzedawany jest majątek publiczny. Z drugiej strony, inwestorzy często wymagają całkowitej dyskrecji do momentu złożenia ostatniego podpisu. Czy otwartość informacyjna miasta nie stanie się pretekstem dla potencjalnych nabywców do renegocjacji warunków lub, w najgorszym scenariuszu, wycofania się z procesu?
Co dalej z Górnikiem Zabrze?
Obecnie na stole pozostają oferta tylko jednego podmiotu – LP Holding Lukasa Podolskiego. Finał rozmów planowany jest w tym kwartale. Miasto podkreśla, że priorytetem jest nie tylko cena, ale przede wszystkim długofalowy plan rozwoju klubu i zabezpieczenie jego tożsamości. Dla Zabrza prywatyzacja Górnika to nie tylko oddech dla budżetu miasta, ale szansa na powrót klubu do czasów świetności.
Czy jednak medialna ofensywa i operowanie przybliżonymi kwotami przed kamerami TVP 3 pomoże w tym procesie, czy wręcz przeciwnie – skomplikuje i tak trudne rozmowy? Czas pokaże, czy odwaga w komunikacji okaże się atutem, czy prawną pułapką. Całą rozmowę na antenie TVP 3 możecie obejrzeć TUTAJ.
Foto/źródło: TVP 3 Katowice.
Subskrybuj nasz kanał na Youtube 
Zdrowe odżywianie w zabieganym trybie życia [ARTYKUŁ SPONSOROWANY]