Sceny niczym z filmu sensacyjnego rozegrały się w czwartkowe popołudnie przy ulicy Korfantego w Zabrzu. Dwaj mężczyźni, którzy próbowali okraść nieczynną halę przemysłową, zostali osaczeni przez policjantów na dachu budynku. Do ich zatrzymania konieczne było użycie strażackiego podnośnika hydraulicznego.
Do zdarzenia doszło około godziny 14:00. Dwaj mieszkańcy regionu w wieku 24 i 36 lat za cel obrali sobie zamknięty obiekt przemysłowy. Ich plan początkowo zakładał sforsowanie bramy wjazdowej, jednak solidne zabezpieczenia stawiły opór. Zdeterminowani włamywacze nie zamierzali jednak rezygnować z łupu.
Podest własnej roboty i „skok” na instalację
Sprawcy wykazali się dużą pomysłowością, która ostatecznie stała się ich zgubą. Wykorzystując znalezione na terenie posesji przedmioty, zbudowali prowizoryczną konstrukcję, dzięki której zdołali wspiąć się na dach hali. Tam przystąpili do wycinania wartościowych elementów instalacji chłodniczej, wartych wstępnie 5000 złotych.
Ich działania nie umknęły jednak uwadze postronnych osób, które natychmiast zaalarmowały służby. Na miejsce skierowano patrol z IV Komisariatu Policji w Zabrzu.
Przeczytaj też: Pułapka na „szybki zysk”. 78-letni zabrzanin o krok od straty oszczędności życia
Straż pożarna w akcji – policjanci wjechali na górę
Mundurowi błyskawicznie odcięli drogę ucieczki podejrzanym, jednak pojawienie się na dachu wysokiej hali wymagało wsparcia specjalistycznego sprzętu. Do akcji włączyli się strażacy z zabrzańskiej komendy. Za pomocą podnośnika hydraulicznego przetransportowali oni policjantów bezpośrednio na dach, gdzie doszło do zatrzymania zaskoczonych włamywaczy.
– Policjanci z IV komisariatu w Zabrzu zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy usiłowali włamać się do nieczynnej hali przy ulicy Korfantego. Sprawcy próbowali też ukraść elementy instalacji chłodniczej z dachu budynku. Dzięki szybkiej reakcji policjantów i wsparciu straży pożarnej, mężczyźni zostali zatrzymani na gorącym uczynku – potwierdza asp. Sebastian Bijok, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu.
Recydywiści przed sądem
Po sprowadzeniu na ziemię i przewiezieniu do aresztu okazało się, że obaj zatrzymani są dobrze znani organom ścigania. Zarówno 24-latek, jak i jego 36-letni kompan byli w przeszłości wielokrotnie karani za przestępstwa przeciwko mieniu.
Teraz lista ich przewinień powiększy się o kolejne zarzuty: usiłowanie włamania oraz usiłowanie kradzieży. Biorąc pod uwagę ich przeszłość kryminalną oraz charakter czynu, mężczyznom grozi kara nawet do 10 lat odsiadki. O ich dalszym losie zadecyduje sąd. Obejrzyjcie wideo z akcji ⬇️
