Cyberprzestępcy nie próżnują. Tylko w ciągu ostatnich kilku dni do zabrzańskiej komendy zgłosiło się 6 osób, które padły ofiarą perfidnych manipulacji w sieci i przez telefon. Rekordzista stracił oszczędności życia, wierząc w historię o „bezpiecznym koncie”. Policja ostrzega: metody oszustów są coraz bardziej różnorodne.
Skala strat finansowych w naszym mieście jest porażająca. Łączna kwota, jaką zabrzanie przelali na konta przestępców w minionym tygodniu, to aż 73 094 złote. Ofiarami są osoby w każdym wieku – od 37-letniej kobiety szukającej okazji zakupowej, po 62-letniego mężczyznę, który zaufał fałszywemu doradcy.
– Fałszywe inwestycje, podrobione strony sprzedażowe, oszustwa na pracownika banku i zakup jacuzzi ogrodowego – to tylko niektóre z metod, jakimi w ciągu ostatnich dni posłużyli się cyberprzestępcy. Sześć osób zgłosiło się do Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu, a łączna strata ofiar wynosi ponad 73 tysiące złotych – wylicza asp. Sebastian Bijok.
Od jacuzzi po „bezpieczne konto” – jak kradną w Zabrzu?
Analiza zgłoszeń pokazuje, że oszuści uderzają tam, gdzie pojawiają się emocje: chęć szybkiego zysku, strach o pieniądze w banku lub znalezienie wyjątkowej okazji cenowej.
- Dramat 62-latka: Mężczyzna odebrał telefon od rzekomego pracownika banku. Przez umiejętną manipulację przestępca skłonił go do przekazania dostępu do środków. Efekt? Strata 62 000 zł.
- Fikcyjne inwestycje: Mieszkanka Zabrza uwierzyła w reklamę na Facebooku obiecującą zyski z akcji. Założyła konto na podstawionej platformie i straciła 9 800 zł.
- Pułapka na jacuzzi: 37-latka zapłaciła za wymarzone jacuzzi ogrodowe wystawione na portalu społecznościowym. Towaru nigdy nie otrzymała, a jej konto uszczupliło się o 650 zł.
- Towary-widma: Kolejne ofiary to osoby zamawiające odzież, sprzęt medyczny oraz urządzenia diagnostyczne. Zamiast zamówionych produktów otrzymywali tanie zamienniki lub zupełnie inne przedmioty.
Przeczytaj też: Strzelał z okna do gołębi, bo brudziły mu parapet. 76-latek z Zabrza zatrzymany
Jak nie stać się kolejną ofiarą? [ZASADY BEZPIECZEŃSTWA]
Zabrzańscy policjanci przypominają, że większość tych tragedii można byłoby uniknąć, stosując zasadę ograniczonego zaufania.
- Gdy dzwoni „bank”: Rozłącz się i sam zadzwoń na oficjalną infolinię. Prawdziwy pracownik nigdy nie poprosi o kody SMS, PIN ani o przelanie pieniędzy na tzw. „konto techniczne”.
- Inwestycje w sieci: Jeśli reklama obiecuje szybki zysk bez ryzyka – to oszustwo. Sprawdzaj firmy w rejestrze ostrzeżeń publicznych KNF i nigdy nie instaluj aplikacji typu AnyDesk czy TeamViewer.
- Zakupy online: Unikaj płatności z góry na nieznanych stronach. Sprawdzaj adres URL (oszuści często zmieniają jedną literę w nazwie znanego sklepu) i czytaj opinie w niezależnych serwisach.
– Złota zasada: Zatrzymaj się, zastanów i skonsultuj z kimś bliskim. Każde oszustwo opiera się na wywołaniu presji czasu i silnych emocji. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, natychmiast zadzwoń pod numer alarmowy 112 – dodaje asp. Bijok.
Foto: zdjęcie ilustracyjne – Freepik.
Przeczytaj też: Śmiertelne potrącenie na ulicy Wolności w Zabrzu
