Aż dwóch nietrzeźwych rowerzystów wyeliminowali z ruchu zabrzańscy policjanci podczas wczorajszych działań na ulicach miasta. Jeden z nich przejażdżkę zakończył w szpitalu i z wnioskiem do sądu, drugi zapłacił wysoki mandat. Mundurowi ostrzegają: nie ma taryfy ulgowej dla pijanych kierowców jednośladów.
Do pierwszej interwencji doszło wczoraj około godziny 13:00 na ulicy Strzelców Bytomskich. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu zatrzymali do rutynowej kontroli 53-letniego cyklistę. Alkomat wykazał w jego organizmie blisko 0,5 promila alkoholu. Mężczyzna za jazdę po użyciu alkoholu został ukarany mandatem karnym w wysokości 1000 złotych.
Przeczytaj też: Pijacki rajd po świcie na Budowlanej. 34-latka uszkodziła sześć aut
Upadek na ulicy Zwrotniczej i hospitalizacja
Znacznie poważniej zakończyła się kolejna interwencja, do której doszło około godziny 16:00 na ulicy Zwrotniczej. 57-letni mieszkaniec Zabrza podczas jazdy na jednośladzie stracił panowanie nad pojazdem i dotkliwie przewrócił się na jezdnię.
Mężczyzna z niegroźnym urazem głowy został przetransportowany do szpitala przez zespół ratownictwa medycznego. Badanie trzeźwości przeprowadzone przez mundurowych wyjaśniło przyczyny utraty równowagi – 57-latek miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu.
Mężczyzna odmówił przyjęcia mandatu na miejscu. Policjanci sporządzili więc wniosek o ukaranie do sądu, który zadecyduje o ostatecznych konsekwencjach dla bezmyślnego rowerzysty.
Policja apeluje o rozsądek
Zabrzańska policja po raz kolejny przypomina, że pijany rowerzysta stwarza ogromne niebezpieczeństwo – przede wszystkim dla samego siebie, ale i dla innych uczestników ruchu. Alkohol drastycznie obniża czas reakcji, zaburza równowagę oraz uniemożliwia prawidłową ocenę sytuacji na drodze.
Mundurowi zapowiadają dalsze wzmożone kontrole ukierunkowane na eliminowanie z zabrzańskich dróg nietrzeźwych kierujących – zarówno samochodów, jak i jednośladów.
