Problem uciążliwego odoru w Zabrzu nie zniknie z dnia na dzień, ale na horyzoncie pojawiły się pierwsze konkretne terminy. Podczas sierpniowej sesji Rady Miasta prezydent Kamil Żbikowski przedstawił kompleksową analizę problemu. Kluczem do wyeliminowania smrodu ma być hermetyzacja dużych zakładów oraz dokończenie rekultywacji miejskiego składowiska przy ul. Cmentarnej.
Temat fetoru zdominował obrady zabrzańskiego samorządu. Radni dopytywali o bezpośrednie przyczyny uciążliwości oraz o horyzont czasowy, w którym mieszkańcy wreszcie zaczną oddychać czystym powietrzem.
Prezydent Kamil Żbikowski przyznał, że choć problem trwa od lat, w 2026 roku doszło do nałożenia się kilku krytycznych czynników, które drastycznie pogorszyły sytuację.
Przeczytaj też: Pijacki rajd po świcie na Budowlanej. 34-latka uszkodziła sześć aut
Rekultywacja przy ul. Cmentarnej do końca 2026 roku
Jednym z głównych źródeł intensyfikacji odoru w ostatnich miesiącach okazało się miejskie składowisko przy ul. Cmentarnej, zarządzane przez MOSiR. Obiekt został ponownie uruchomiony w drugim kwartale 2025 roku na podstawie decyzji zapadłych jeszcze za poprzedniej kadencji (wniosek składał ówczesny zarząd MOSiR, a decyzję wydał urząd marszałkowski).
Początkowo na wysypisko trafiał gruz i ziemia. Problem zaczął się w momencie rozpoczęcia formułowania warstwy rekultywacyjnej z użyciem materiału kompostowego.
– To składowisko w ostatnich miesiącach mogło wzmagać ten problem i przyczyniać się do jego intensyfikacji. Nie miałem wpływu na tamtą decyzję, teraz musimy to po prostu zakończyć – podkreślał Kamil Żbikowski.
Rekultywacja ma zakończyć się najpóźniej do końca 2026 roku, choć miasto próbuje przyspieszyć te prace. Warto przypomnieć, że w tle sprawy trwało postępowanie prokuratorskie dotyczące gospodarki odpadami, a w sierpniu doszło do zmiany na stanowisku prezesa MOSiR – Krzysztof Sitarski zastąpił Sylwię Rudek-Matuszczak.
Milionowe inwestycje w FCC i Fortum: Skuteczność rzędu 90–95%
Trwałe rozwiązanie problemu leży jednak po stronie dwóch dużych prywatnych inwestorów: Fortum Silesia oraz FCC Śląsk.
- Fortum (do końca 2027 roku): Zakład planuje zamknąć kluczowy etap modernizacji pod koniec 2027 roku. Powietrze z procesów przetwórczych będzie zawracane i spalane w kociołku, co ma niemal w 100% zlikwidować nieprzyjemne zapachy.
- FCC Śląsk (do połowy 2028 roku): Do połowy 2028 roku spółka ma przeprowadzić pełną, całościową hermetyzację swoich instalacji. Zastosowane filtry ograniczą uciążliwość odorową o około 95%. Pozostały zapach ma nie wydostawać się poza teren zakładu.
Awaria, koksownia i nałożenie się przyczyn
Prezydent Żbikowski zwrócił uwagę, że na tegoroczną skalę problemu wpłynęła również lipcowa awaria kotła w Fortum, która zaburzyła łańcuch dostaw paliwa RDF z FCC, powodując czasowe zaleganie odpadów.
Dodatkowo część zgłoszeń mieszkańców dotyczy okolic Koksowni Jadwiga. Wskazuje to, że zabrzanie jako „odór odpadów” kwalifikują nieraz dym i zapachy pochodzące z przemysłu koksowniczego.
Główne efekty inwestycji i odczuwalną poprawę mieszkańcy Zabrza odczują w etapach – najpierw po zamknięciu składowiska przy ul. Cmentarnej (koniec 2026 r.), a w pełni po zrealizowaniu hermetyzacji w Fortum i FCC (lata 2027–2028).
Źródło: wZabrzu.info. Foto: Marcin Pawlenka, Zabrze24.info.
Subskrybuj nasz kanał na Youtube 
