Nietypowy finał kontroli drogowej w Zabrzu. Policjanci z Zespołu Wywiadowców zatrzymali 35-letniego mężczyznę, który nie tylko stwarzał zagrożenie na drodze, ale jak się później okazało – ukrywał w domu pokaźne zapasy marihuany. Piratowi drogowemu z Zabrza grozi teraz nawet 10 lat więzienia.
Do zdarzenia doszło we wtorek wieczorem, 31 marca. Funkcjonariusze patrolujący ulice Zabrza zwrócili uwagę na czarne BMW, którego kierowca poruszał się w sposób skrajnie niebezpieczny. Agresywne manewry na drodze natychmiast wzbudziły podejrzenia mundurowych, którzy postanowili zatrzymać pojazd do kontroli.
Przeczytaj też: Zabrze kulturalnie: Przewodnik po wydarzeniach od 7 do 12 kwietnia 2026
Agresja podczas legitymowania
Zatrzymany do kontroli 35-letni mieszkaniec Zabrza od samego początku nie ułatwiał pracy policjantom. Mężczyzna był wyraźnie pobudzony i przejawiał agresję słowną oraz fizyczną wobec funkcjonariuszy. Sytuacja stała się na tyle napięta, że wywiadowcy, dbając o bezpieczeństwo własne oraz osób postronnych, zostali zmuszeni do użycia środków przymusu bezpośredniego.
Przeszukanie mieszkania: Policjanci mieli nosa
Intuicja i doświadczenie zabrzańskich wywiadowców podpowiadały, że agresywne zachowanie kierowcy może mieć drugie dno. Podejrzenia, że mężczyzna może mieć związek z substancjami odurzającymi, szybko się potwierdziły.
Policjanci udali się do miejsca zamieszkania 35-latka. Podczas szczegółowego przeszukania lokalu mundurowi ujawnili znaczną ilość marihuany. Narkotyki zostały zabezpieczone i przekazane do policyjnego laboratorium, gdzie zostaną poddane dokładnej analizie.
Przeczytaj też: Nowy most i tunel w Zabrzu za cenę kolejnego zadłużenia miasta
Surowe konsekwencje dla 35-latka
Mieszkaniec Zabrza usłyszał już zarzuty. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, posiadanie znacznej ilości środków odurzających jest przestępstwem zagrożonym surową karą. Grozi mu nawet do 10 lat więzienia.
– Wobec podejrzanego zastosowano środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. O jego dalszym losie zadecyduje teraz sąd – dodaje asp. Sebastian Bijok, rzecznik prasowy policji w Zabrzu.
Śledztwo jest w toku. Policjanci sprawdzają, czy zatrzymany zajmował się również handlem zakazanymi substancjami na terenie miasta. Obejrzyjcie wideo z doprowadzenia 35-latka ⬇️
