Zabrzańscy policjanci zadali kolejny, potężny cios w lokalny rynek narkotykowy. Dzięki skrupulatnej pracy operacyjnej funkcjonariuszy z Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu, do obrotu nie trafi blisko kilogram nielegalnego suszu. W ręce mundurowych wpadł 39-letni recydywista, któremu za przechowywanie zakazanych substancji grozi teraz długa odsiadka.
Do dynamicznego zatrzymania doszło w minioną środę, 16 czerwca, w godzinach wieczornych. Kryminalni, którzy od dłuższego czasu rozpracowywali środowisko pseudonarkotykowe w mieście, wkroczyli do jednego z lokali mieszkalnych na terenie dzielnicy Mikulczyce. Ich precyzyjne, wcześniejsze ustalenia potwierdziły się w stu procentach.
Ponad 900 gramów narkotyków w łapach mundurowych
Podczas przeszukania piwnic i pokojów należących do 39-letniego Zabrzanina, policjanci zabezpieczyli duże ilości zielonego suszu.
– Znaczna ilość marihuany nie trafiła na rynek dzięki skutecznej pracy operacyjnej policjantów z Zabrza. Kryminalni z zabrzańskiej komendy zatrzymali 39-letniego mieszkańca miasta, który w swoim mieszkaniu ukrywał blisko kilogram zakazanych substancji. Mężczyzna usłyszał już zarzuty i za swoje czyny może spędzić od roku do nawet 10 lat za kratkami – mówi asp. Sebastian Bijok, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu.
Zatrzymany to „stary znajomy” policji. Lista grzechów jest długa
Jak się okazało, 39-latek z Mikulczyc nie jest nowicjuszem i ma już bardzo bogatą kartotekę kryminalną. W przeszłości był wielokrotnie notowany przez stróżów prawa. Na swoim koncie ma nie tylko wcześniejsze przestępstwa narkotykowe, ale również oszustwa oraz czynny udział w bójce.
Tym razem jego sytuacja prawna jest jednak bez porównania cięższa. Zebrany przez śledczych materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mu oficjalnego zarzutu posiadania znacznej ilości środków odurzających. Zgodnie z rygorystycznymi zapisami Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, zatrzymanemu zabrzaninowi grozi teraz odsiadka nawet 10 lat. O jego dalszym losie zadecyduje sąd. Obejrzyjcie wideo. ⬇
Subskrybuj nasz kanał na Youtube 
