To jedna z najbardziej bulwersujących spraw ostatnich lat w Zabrzu. Jak dowiedział się i jako pierwszy sprawnie poinformował portal wzabrzu.info, prokuratorskie śledztwo w sprawie zawalenia się hali pneumatycznej przy ul. Rataja zostało oficjalnie umorzone. Mimo że wart 10 milionów złotych obiekt runął zaledwie miesiąc po otwarciu, nikt nie poniesie odpowiedzialności karnej.
Przypomnijmy: 12 grudnia 2022 roku zadaszenie nowoczesnego boiska na dawnym „Koksowniku” złożyło się niczym domek z kart. Obiekt, który miał służyć uczniom III LO i młodym talentom Akademii Górnika Zabrze, nie przetrwał pierwszej zimy. Choć Nadzór Budowlany mówił o katastrofie, a opinia publiczna domagała się wyjaśnień, dziś sprawa kończy się lakonicznym komunikatem prokuratury.
Śnieg, którego miało nie być
Bezpośrednią przyczyną katastrofy był zalegający na kopule śnieg. Ekspertyzy techniczne potwierdziły to, co strażacy widzieli na miejscu tuż po zdarzeniu. Pojawiło się jednak kluczowe pytanie: dlaczego śnieg w ogóle zalegał?
Hale pneumatyczne tego typu są zaprojektowane tak, by dzięki stałemu ogrzewaniu powłoki śnieg topniał i zsuwał się na dół. Jak ustalił portal wzabrzu.info, tydzień przed katastrofą podczas turnieju „Barbórka Cup” sędziowie skarżyli się na przenikliwe zimno wewnątrz obiektu. Producent hali, firma Panorama Obiekty Sportowe, postawił sprawę jasno: bez odpowiedniej temperatury śnieg przymarza do kopuły, tworząc zabójczy ciężar.
Wadliwe ogrzewanie i materiał „niezgodny z projektem”
Zarządca obiektu – Jednostka Gospodarki Nieruchomościami (JGN) – utrzymuje, że ogrzewanie było włączone. Jednocześnie przyznano jednak, że urządzenia działały wadliwie, co wielokrotnie zgłaszano wykonawcy.
To nie koniec sensacyjnych ustaleń. Badania wytrzymałościowe przeprowadzone przez Nadzór Budowlany wykazały, że:
„Stwierdzono zbyt niską wytrzymałość zastosowanego materiału powłoki”.
Oznacza to, że kopuła, która kosztowała miliony, mogła zostać wykonana z materiałów o gorszych parametrach niż zakładał projekt.
Przeczytaj też: Miliony z KPO dla Szpitala Miejskiego w Zabrzu – Zabrze24.info
Prokuratura: „Brak znamion czynu zabronionego”
Mimo tak mocnych przesłanek, Prokuratura Rejonowa w Zabrzu (pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Gliwicach) zdecydowała o umorzeniu śledztwa 21 czerwca 2024 roku. Powód? Brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu.
Rzecznik prokuratury wyjaśnia, że zawalenie hali było wynikiem „łańcucha zdarzeń”, w tym splotu warunków pogodowych i sposobu użytkowania. Co najbardziej uderzające, śledczym nie udało się uzyskać jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o wpływ jakości materiału na katastrofę.
Co dalej z „Koksownikiem”?
Dziś po wielkiej inwestycji wartej 10 milionów złotych (w tym 3 mln zł z dotacji Ministerstwa Sportu) pozostało zwykłe boisko pod gołym niebem. Straty wynikające z samej utraty dachu szacuje się na ok. 3 miliony złotych.
Bilans katastrofy:
- Obiekt: Zniszczony (funkcjonuje tylko jako boisko odkryte).
- Śledztwo: Umorzone.
- Odpowiedzialność: Nikt nie usłyszał zarzutów.
- Plany: JGN nie posiada informacji o przyszłości obiektu ani o ewentualnych roszczeniach wobec wykonawcy.
Czy miasto zrezygnuje z walki o odszkodowanie za wadliwy materiał i niesprawne ogrzewanie? Na ten moment wygląda na to, że za katastrofę przy ul. Rataja nikt nie zapłaci – poza podatnikami.
Foto: Archiwum Zabrze24.info.
Subskrybuj nasz kanał na Youtube 
Posłuchaj najnowszego podcastu: Antczak i Pawlenka o… Zabrzu – Odcinek 72 – Czary mary, Hogato!

1 comment
Temu misiu oczko się odkleiło. Toiś na miarę naszych potrzeb i naszych czasów.