Zabrzańscy policjanci udowodnili, że hasło „Pomagamy i chronimy” odnosi się nie tylko do ludzi, ale i do zwierząt. Dzisiaj wczesnym rankiem mundurowi przeprowadzili udaną akcję ratunkową na ulicy Chudowskiej. Na mrożący krew w żyłach spacer w rejonie wiaduktu nad autostradą A4 wybrał się zdezorientowany pies. Dzięki nowoczesnej technologii historia skończyła się happy endem.
We wtorek, 19 maja, tuż przed godziną 7:00 rano, dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu otrzymał niepokojące zgłoszenie od jednego z kierowców. Na ulicy Chudowskiej, w bezpośrednim sąsiedztwie ruchliwego wiaduktu biegnącego nad autostradą A4, biegał zagubiony pies. Istniało ogromne ryzyko, że przerażone zwierzę wbiegnie wprost pod koła pędzących samochodów.
Puszek chętnie wsiadł do radiowozu
Na miejsce natychmiast skierowano patrol z Wydziału Ruchu Drogowego. Informacje kierowców potwierdziły się – w pasie drogowym błąkał się widocznie zdezorientowany pies. Funkcjonariusze wykazali się świetnym podejściem do zwierząt. Zamiast go straszyć, spokojnie przywołali uciekiniera. Ku zaskoczeniu mundurowych, psiak okazał się niezwykle przyjacielski i bez wahania wskoczył na tylną kanapę policyjnego radiowozu.
Jak relacjonują zabrzańscy policjanci, nietypowemu pasażerowi pobyt w radiowozie bardzo przypadł do gustu. W oczekiwaniu na dalszy rozwój wydarzeń, pies spokojnie i z zaciekawieniem obserwował otoczenie pod czujnym okiem mundurowych.
Przeczytaj też: Tragedia w Zabrzu. Nie żyje 22-letnia kobieta, na miejsce wzywano śmigłowiec LPR
Siła technologii: Czip uratował sytuację
Kluczowym momentem interwencji było sprawdzenie, czy pies posiada identyfikator. Okazało się, że czworonóg był zaczipowany. Dzięki temu policjanci w kilka minut poznali jego tożsamość oraz dane właściciela.
Uratowany zwierzak to Puszek. Mundurowi szybko ustalili też prawdopodobny powód jego porannej eskapady. Puszek niedawno zmienił dom i właściciela – nowa, nieznana okolica oraz stres związany ze zmianą otoczenia najpewniej skłoniły go do ucieczki. Na miejsce wezwano pracowników lokalnego schroniska dla bezdomnych zwierząt, którzy tymczasowo zaopiekowali się uciekinierem do czasu odebrania go przez prawowitego opiekuna.
Policja przypomina: Czipowanie ratuje życie
Ta poranna sytuacja to idealny dowód na to, jak ważne jest elektroniczne znakowanie zwierząt. Gdyby nie mały implant pod skórą Puszka, ustalenie jego domu mogłoby zająć wiele dni, a sam pies spędziłby znacznie więcej czasu w schroniskowych boksach.
Zabrzańscy policjanci podkreślają, że reagują na każde zgłoszenie, gdzie zagrożone jest życie lub zdrowie – bez względu na to, czy pomocy potrzebuje człowiek, czy błąkający się przy autostradzie czworonożny przyjaciel.
Subskrybuj nasz kanał na Youtube 
Posłuchaj najnowszego podcastu: Antczak i Pawlenka o… Zabrzu – Odcinek 83 – Gorsze Zabrze? ⬇️
