fbpx
INFORMACJE

Trzech kandydatów KO z Zabrza się bije i raczej żaden nie skorzysta

Startują do Sejmu z listy Koalicji Obywatelskiej w okręgu 29. Są z Zabrza i również ich hasła wyborcze akcentują ich patriotyzm lokalny. Czy jednak jakikolwiek z trzech zabrzańskich kandydatów KO ma szansę uzyskać mandat poselski? Może być to bardzo trudne – spekulują politolodzy.

Startują do Sejmu z listy Koalicji Obywatelskiej w okręgu 29. Są z Zabrza i również ich hasła wyborcze akcentują ich patriotyzm lokalny. Czy jednak jakikolwiek z trzech zabrzańskich kandydatów KO ma szansę uzyskać mandat poselski? Może być to bardzo trudne – wynika  z sondaży i spekulacji politologów.

Z szóstego miejsca na liście z okręgu nr 29 (Zabrze, Bytom, Gliwice, powiat gliwicki i tarnogórski) startuje poseł Tomasz Olichwer. W 2019 roku uzyskał mandat poselski minimalną różnicą kilkudziesięciu głosów nad kandydatem z Gliwic. Teraz Olichwer w kampanii wyborczej posługuje się hasłem „Poseł z Zabrza dla Zabrza”.

Minimalny przewaga w poprzednich wyborach, a w tych zbliżających się konkurencja dwóch kandydatów z Zabrza raczej Olichwerowi nie dają dużych szans na zwycięstwo. Rywalami z listy są Wojciech Niezgoda z hasłem „PO pierwsze Zabrzanie” oraz Jarosław Marciniak, który na plakatach i banerach akcentuje frazę „bo Zabrze jest ważne”. To jednak nie jedyna przeszkoda, żeby wybory z listy KO wygrał zabrzanin.

W praktyce wybory do parlamentu odbywają się pod dyktando centrali. W okręgach rządzi kalkulacja- ile mandatów jest do wzięcia dla danej partii i kandydaci z jednej listy walczą bardziej między sobą niż z kandydatami z innych list – mówi dr Krystian Dudek, wykładowca i pełnomocnik Rektor Akademii WSB ds. PR, specjalista z zakresu marketingu politycznego, doradca sztabów wyborczych.

Liderzy i czarne konie

W okręgu 29 jak wynika z sondażu ewybory.eu KO może wziąć od 3 do 4 mandatów. Być może szanse Tomasza Olichwera byłyby większe gdyby wystartował w okręgu 31 gdzie opozycyjna partia może zgarnąć nawet 5 mandatów, ale o tym decyduje partyjna centrala.

– W kampanię mocno angażuje się zazwyczaj czołówka listy (z realnymi szansami) plus kandydaci z ostatnich miejsc, które, przyjęło się, że wybierane są przez potencjalne czarne konie – spekuluje dr Dudek.

Czołówką w przypadku okręgu 29, która może liczyć na mandaty poselskie to kandydaci z dwóch pierwszych miejsc na liście, czyli była minister edukacji Krystyna Szumilas oraz prof. Marek Gzik. Zaskoczyć zwycięstwem może też startujący z siódmego miejsca Michał Staniszewski, przewodniczący Rady Miasta w Bytomiu.

A czarny koń, który uplasował się na samym końcu listy KO to Paweł Kobyliński, któremu tak naprawdę w poprzednich wyborach Olichwer odebrał część głosów z Zabrza, a teraz przedsiębiorca z doświadczeniem parlamentarnym trafia z mocnym i merytorycznym programem wyborczym do mieszkańców okręgu.

Sejm bez posła z Zabrza

– Pozostali kandydaci albo uzupełniają listę – bez większych motywacji – ewentualnie chcą się ładnie zaprezentować czy zaistnieć przed wyborami samorządowymi, które są dla nich realnym celem – dodaje specjalista z zakresu marketingu politycznego.

Efekt może być taki, że w Sejmie nie będzie już posła z Zabrza. Nie tylko z KO, ale również z PiS-u. W tym drugim przypadku największe szanse na mandaty mają kandydaci z innych miast tacy jak: Bożena Borys-Szopa, Jarosław Wieczorek, Wojciech Szarama i Barbara Dziuk.

Sondaż Wyborczy Okręg Wyborczy nr 29 (źródło: https://ewybory.eu/)

Koalicja Obywatelska 37 % 4
Prawo i Sprawiedliwość 30 % 3
Nowa Lewica 11 % 1
Konfederacja 10 % 1
Trzecia Droga 9 % 0

Podobne artykuły

Radni z Zabrza milczeli w sprawie obniżenia swoich wynagrodzeń

redaktor

O wydanie kart referendalnych pytali w Mikulczycach

redaktor

Nastolatka wskoczyła pod ciężarówkę. Dwie próby samobójcze w Zabrzu

redaktor

SKOMENTUJ

» translate page «