fbpx
INFORMACJE

Dramat „Jadwigi”. Czy stuletnia koksownia zniknie z mapy Zabrza? [RELACJA WIDEO]

Przyszłość Koksowni Jadwiga stanęła pod wielkim znakiem zapytania. Podczas gdy pracownicy w obronie swoich miejsc pracy prowadzą akcję protestacyjną, z ust szefostwa JSW padają porażające słowa o „granicy upadłości”. Stawką w tej grze nie jest tylko zatrudnienie kilkuset osób, ale także ogrzewanie dla Szpitala Miejskiego i tysięcy mieszkańców Biskupic.

Przyszłość Koksowni Jadwiga stanęła pod wielkim znakiem zapytania. Podczas gdy pracownicy w obronie swoich miejsc pracy prowadzą akcję protestacyjną, z ust szefostwa JSW padają porażające słowa o „granicy upadłości”. Stawką w tej grze nie jest tylko zatrudnienie kilkuset osób, ale także ogrzewanie dla Szpitala Miejskiego i tysięcy mieszkańców Biskupic.

Zabrzańska „Jadwiga” to coś więcej niż zakład przemysłowy – to ponad 100 lat tradycji i fundament bezpieczeństwa energetycznego części miasta. Dziś jednak nad koksownią gromadzą się najczarniejsze chmury w jej historii. Wszystko przez dramatyczną sytuację finansową spółki-matki, JSW KOKS.

Przeczytaj też: Pułapka na „szybki zysk”. 78-letni zabrzanin o krok od straty oszczędności życia

Prezes JSW: „Firma na granicy upadłości”

Podczas ostatniej, marcowej sesji Rady Miasta Zabrze, p.o. prezesa Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Bogusław Oleksy, przedstawił radnym i mieszkańcom brutalną diagnozę kondycji finansowej spółki zależnej.

To jest firma na granicy upadłości. To nie chodzi o koksownię Jadwiga, tylko chodzi o spółkę – mówił wprost Oleksy, nie pozostawiając złudzeń co do skali problemu.

Ratunkiem dla całego holdingu ma być głęboka i bolesna restrukturyzacja. Choć oficjalnie słowo „likwidacja” w kontekście zabrzańskiego zakładu pada rzadko, związkowcy nie mają wątpliwości: plan naprawczy może oznaczać wygaszenie pieców w „Jadwidze”.

Przeczytaj też: Zabrze Helenka: 27-latek zaatakował ekspedientkę dla kilku flakonów perfum [WIDEO] – Zabrze24.info

Akcja protestacyjna: Pracownicy mówią „dość”

Zabłocone mundury i transparenty przed bramą zakładu – tak wygląda codzienność w Koksowni Jadwiga od momentu ogłoszenia planów restrukturyzacyjnych. Załoga obawia się, że stanie się „ofiarą” ratowania finansów całej grupy. Protestujący podkreślają, że zakład zatrudnia kilkuset wykwalifikowanych specjalistów, dla których zamknięcie koksowni oznaczałoby życiowy dramat.

Przeczytaj też: Dramat 58-latka z Zabrza. Myślał, że ratuje oszczędności, stracił 37 tysięcy złotych

Miasto drży o ciepło. Co ze szpitalem i Biskupicami?

Likwidacja Koksowni Jadwiga to nie tylko problem gospodarczy, ale przede wszystkim kryzys komunalny. Zakład, we współpracy ze spółką Terma-Dom, pełni kluczową rolę w systemie ciepłowniczym Zabrza. Ewentualne wygaszenie produkcji gazu koksowniczego uderzy bezpośrednio w:

  • Szpital Miejski w Zabrzu, dla którego „Jadwiga” jest głównym dostawcą energii cieplnej.
  • Mieszkańców Biskupic oraz Osiedla Młodego Górnika, gdzie dziesiątki bloków i kamienic są zależne od ciepła z koksowni.

Co dalej?

Pytanie o to, czy restrukturyzacja jest tylko eufemizmem dla likwidacji, pozostaje bez jednoznacznej odpowiedzi. Wiadomo jednak, że najbliższe miesiące będą decydujące dla przyszłości przemysłowego serca Zabrza. Redakcja Zabrze24.info będzie na bieżąco monitorować rozwój sytuacji w JSW KOKS. Obejrzyjcie relację wideo, którą przygotował Piotr Antczak z portalu wzabrzu.info

Subskrybuj nasz kanał na Youtube 🔔

Posłuchajcie najnowszego podcastu: Antczak i Pawlenka o… Zabrzu – Odcinek 78 – Oni temu winni! – Zabrze24.info ⬇️

Foto/źródło: Piotr Antczak wzabrzu.info.

Podobne artykuły

Próbowali ukraść 80 metrów trakcji tramwajowej w Mikulczycach

Marcin Pawlenka

Mańka-Szulik i radni opóźnili prywatyzację Górnika Zabrze

Marcin Pawlenka

Areszt dla matki, która katowała swoje półtoraroczne dziecko!

Marcin Pawlenka

SKOMENTUJ

* Korzystając z tego formularza akceptujesz nasz Regulamin

» translate page «