Wyrafinowana manipulacja, ogromna presja czasu i bezwzględność oszustów – to wystarczyło, by mieszkaniec Zabrza stracił dorobek życia. 58-latek padł ofiarą coraz popularniejszej metody „na pracownika banku”. Choć był przekonany, że współpracuje z organami ścigania, w rzeczywistości dwukrotnie przekazał gotówkę podstawionym przestępcom.
Do Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu wpłynęło kolejne wstrząsające zawiadomienie. Tym razem ofiarą cyberprzestępców padł 58-letni mężczyzna. Mechanizm oszustwa był precyzyjnie zaplanowany. Telefon od rzekomego konsultanta bankowego miał jeden cel: wywołać panikę i przekonać ofiarę, że jej pieniądze na koncie są zagrożone atakiem hakerskim.
Przeczytaj też: Zabrze kulturalnie: Przewodnik po wydarzeniach od 30 marca do 5 kwietnia 2026
Przekazał gotówkę prosto w ręce oszustów
Zmanipulowany zabrzanin, działając w ogromnym stresie, zgodził się na „zabezpieczenie” swoich środków. Zamiast przelewu, przestępcy skłonili go do wypłaty gotówki i przekazania jej „zaufanej osobie”, która miała rzekomo zdeponować środki na bezpiecznym koncie technicznym. Niestety, mężczyzna spotkał się z wysłannikiem oszustów aż dwa razy, przekazując łącznie 37 000 złotych.
Przeczytaj też: Zabrzański radny na wielkiej konferencji w USA. Reprezentował nasze miasto w Dallas
– Apelujemy o rozwagę i przypominamy, na co zwrócić uwagę, aby nie paść ofiarą cyberprzestępców. W ostatnim czasie coraz popularniejsza staje się metoda oszustwa „na pracownika banku”. Przestępcy, podszywając się pod konsultantów placówek bankowych, przekonują swoje ofiary do wykonania przelewów na wskazane rachunki bankowe lub przekazania im pieniędzy w inny sposób. Policja nigdy nie informuje o prowadzonych działaniach operacyjnych ani nie nakazuje przekazywania pieniędzy czy wykonywania przelewów! W przypadku otrzymania podobnego telefonu należy niezwłocznie zakończyć rozmowę i skontaktować się bezpośrednio z bankiem lub najbliższą jednostką policji – mówi asp. Sebastian Bijok, rzecznik prasowy zabrzańskiej komendy.
Służby w akcji – walka o blokadę środków
Zabrzańscy śledczy natychmiast podjęli niezbędne czynności procesowe. Wysłano oficjalne pisma do Biura Bezpieczeństwa Banków oraz wystąpiono o pilną blokadę środków, aby spróbować odzyskać choć część skradzionej kwoty. Niestety, w przypadku przekazania fizycznej gotówki, wytropienie sprawców jest znacznie trudniejsze niż przy przelewach internetowych.
Jak nie stać się kolejną ofiarą?
Policja przypomina o złotych zasadach bezpieczeństwa, które mogą uratować Twoje oszczędności:
- Prawdziwy bankier nigdy nie prosi o wypłatę gotówki i przekazanie jej osobie trzeciej.
- Policjanci nie dzwonią do cywilów, by prosić o udział w tajnych akcjach przeciwko hakerom.
- Presja czasu to broń oszusta. Jeśli ktoś każe Ci działać „natychmiast”, prawdopodobnie próbuje Cię okraść.
- Weryfikuj kontakt. Rozłącz się i sam zadzwoń na oficjalną infolinię swojego banku (wpisując numer ręcznie, a nie oddzwaniając na ostatnie połączenie).
Subskrybuj nasz kanał na Youtube 
INDIBA Activ – nieinwazyjna terapia, która przyspiesza regenerację organizmu
