Chwile grozy przeżyli świadkowie sobotniego zdarzenia przy ulicy Srebrnej w Zabrzu. Starszy mężczyzna poruszający się na rowerze nagle stracił równowagę i uderzył głową o podłoże. Szybko wyszło na jaw, że przyczyną wypadku nie był jedynie wiek cyklisty, ale spora dawka alkoholu w jego organizmie.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 18 kwietnia, około godziny 16:30. Ratownicy i policjanci interweniujący w rejonie posesji nr 48 na ulicy Srebrnej zastali zakrwawionego 78-latka. Mężczyzna, będący mieszkańcem sąsiednich Gliwic, wymagał opieki medycznej po tym, jak niefortunnie spadł z roweru.
Przeczytaj też: Race i zatrzymanie na Roosevelta podczas meczu Górnik Zabrze – Korona Kielce
Ponad promil i wysoki mandat
Badanie stanu trzeźwości nie pozostawiło złudzeń. 78-letni rowerzysta wsiadł na pojazd, mając w organizmie ponad promil alkoholu. Choć wypadek wyglądał dramatycznie, obrażenia głowy okazały się niezagrażające życiu. Znacznie dotkliwsze mogą okazać się konsekwencje finansowe tej nieodpowiedzialnej przejażdżki.
– Za jazdę na rowerze w stanie nietrzeźwości został przez policjantów ukarany mandatem karnym w wysokości 2500 złotych. Przejażdżka rowerem w stanie nietrzeźwości to bardzo niebezpieczne, ryzykowne zachowanie, a w tym wypadku również kosztowne – podkreśla asp. Sebastian Bijok, rzecznik prasowy zabrzańskiej komendy.
Brak karoserii to większe ryzyko
Policja od lat przypomina, że rowerzyści są jednymi z najbardziej narażonych uczestników ruchu drogowego. W starciu z asfaltem czy krawężnikiem jedyną ochroną jest kask, którego w tym przypadku prawdopodobnie zabrakło. Alkohol drastycznie zaburza koordynację, ogranicza pole widzenia i opóźnia reakcje, co dla osoby w starszym wieku jest mieszanką wybuchową.
Gliwiczanin może mówić o dużym szczęściu – zakończyło się na strachu, rozbitej głowie i mandacie, który uszczupli jego portfel o 2500 złotych. Niech ta historia będzie przestrogą dla wszystkich użytkowników dróg w Zabrzu: trzeźwość obowiązuje każdego, niezależnie od tego jakim pojazdem się porusza.
