Zabrzańskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej (ZPEC) staje się miejscem coraz bardziej zagadkowych nominacji. Jak poinformował facebookowy profil „Zabrze – Reset dla Miasta i Ludzi”, nowym dyrektorem w spółce został Tomasz Olszewski – czołowy polityk Prawa i Sprawiedliwości z Tarnowskich Gór. To kolejny przypadek, który budzi pytania o kulisy personalnej polityki prezydenta Kamila Żbikowskiego.
Tomasz Olszewski to postać doskonale znana w regionie – pełni funkcję przewodniczącego Rady Miasta Tarnowskie Góry i jest aktywnym członkiem struktur PiS. Jego pojawienie się w zarządzie zabrzańskiej spółki ciepłowniczej wywołało falę komentarzy. Czy to merytoryczne wzmocnienie firmy, czy może kolejna odsłona spłacania politycznych zobowiązań z okresu kampanii wyborczej?
ZPEC bastionem politycznych nominacji?
Nominacja Olszewskiego nie jest odosobnionym przypadkiem. Warto przypomnieć, że od jesieni ubiegłego roku wiceprezesem ZPEC jest Borys Borówka. To postać, która w Zabrzu wzbudza spore emocje – były radny PiS i wiceprezydent miasta w czasach Małgorzaty Mańki-Szulik, który w ostatnich wyborach postawił na poparcie Kamila Żbikowskiego.
O tym, jak intratne stanowiska znajdują osoby związane z poprzednim układem sił i obecną władzą, pisaliśmy już wcześniej. ⬇
Były wiceprezydent i były wiceburmistrz na intratnych stanowiskach w Zabrzu
Lokalni obserwatorzy sceny politycznej mniemają, że obecność Borówki w ZPEC to nagroda za jego intensywne zaangażowanie w kampanię Żbikowskiego. Co istotne, Borówka miał skutecznie zmobilizować szerokie grono działaczy PiS z Zabrza, Gliwic oraz właśnie powiatu tarnogórskiego, którzy aktywnie agitowali na rzecz obecnego prezydenta.
Długa lista „wdzięczności” prezydenta?
Tomasz Olszewski dołącza do stale wydłużającej się listy osób, które po zaangażowaniu w kampanię Kamila Żbikowskiego znalazły zatrudnienie w miejskich strukturach lub spółkach zależnych od magistratu. W kuluarach mówi się wprost o budowaniu „sieci wzajemnych zobowiązań”.
Wśród osób, które otrzymały stanowiska w Zabrzu za obecnej kadencji, wymienia się m.in.:
- Łukasza Kowalkowskiego,
- Dylana Błażejowskiego,
- Renatę Szultę,
- Ariela Rolnika,
- Dariusza Kosiorka,
- Borysa Borówkę.
Ostatnio głośno było również o transferze z Miasteczka Śląskiego. Były burmistrz tego miasta, Michał Skrzydło, również znalazł przystań w zabrzańskim magistracie. Choć on sam nie pomagał bezpośrednio w kampanii, był wcześniej przełożonym wspomnianego Łukasza Kowalkowskiego. Cały artykuł na ten temat możecie przeczytać TUTAJ ⬇
Czy to „reset”, czy kontynuacja?
Hasło „resetu”, z którym Kamil Żbikowski szedł do wyborów, miało oznaczać nową jakość w zarządzaniu miastem, przejrzystość i odpolitycznienie miejskich spółek. Tymczasem obsadzanie dyrektorskich foteli działaczami partyjnymi z ościennych miast budzi coraz większy opór mieszkańców Zabrza.
Czy ZPEC stał się bezpieczną przystanią dla politycznych sojuszników? Na ten moment władze miasta nie skomentowały merytorycznych przesłanek, które zdecydowały o zatrudnieniu Tomasza Olszewskiego. Do sprawy będziemy wracać.
Foto: Tomasz Olszewski Facebook (od lewej Borys Borówka wiceprezes ZPEC, Kamil Żbikowski prezydent Zabrza i Tomasz Olszewski – nowy dyrektor w ZPEC).
Subskrybuj nasz kanał na Youtube 
