Podczas grudniowej sesji Rady Miasta Zabrze temat kondycji finansowej Jastrzębskiej Spółki Węglowej oraz jej spółek zależnych wywołał gorącą dyskusję. Radny nie krył obaw o przyszłość zabrzańskiego zakładu – Koksownię Jadwiga – który od lat stanowi jeden z filarów lokalnej gospodarki.
Rosnące straty i odmowa ZUS
Sytuacja JSW jest określana jako bardzo trudna. Po trzech kwartałach 2025 roku spółka wykazała stratę netto sięgającą 2,9 mld zł. Dodatkowo Zakład Ubezpieczeń Społecznych odmówił odroczenia składek za listopad i grudzień 2025 roku, których miesięczna wartość szacowana jest na 120–130 mln zł. Wcześniejszy wniosek JSW dotyczył łącznie nawet 1,3 mld zł.
Zarząd spółki ponowił jednak starania, przedstawiając nowe argumenty i szczegółowe wyjaśnienia związane z utratą płynności finansowej. Równolegle trwają prace nad planem restrukturyzacyjnym, który ma obejmować m.in. ograniczenie kosztów, rozmowy ze związkami zawodowymi oraz wsparcie ze strony Skarbu Państwa.
Przeczytaj też: Zabrze kulturalnie: przewodnik po wydarzeniach 22–28 grudnia 2025 – Zabrze24.info
Radny alarmuje: „wszystkie ręce na pokład”
Podczas sesji szczególnie mocno wybrzmiał głos radnego Grzegorza Turka z Prawa i Sprawiedliwości. Zwrócił on uwagę na dynamiczne zmiany w spółce, w tym dymisję prezesa 11 grudnia, oraz brak klarownej strategii wyjścia z kryzysu.
Wśród możliwych scenariuszy pojawiają się trudne decyzje: obniżki wynagrodzeń, redukcje zatrudnienia sięgające nawet 20 proc. załogi, a w najbardziej pesymistycznym wariancie – sprzedaż zakładu. Radny podkreślał, że zabrzańska koksownia ma kluczowe znaczenie nie tylko dla branży, ale i dla miasta.
Zabrze może stracić setki podatników
Jak zaznaczono podczas obrad, około 500 osób związanych z działalnością koksowni rozlicza podatki w Zabrzu. Każde poważne ograniczenie produkcji lub upadek zakładu oznaczałby realne uderzenie w miejskie finanse oraz rynek pracy.
Dlatego radny zaapelował do władz miasta o pilne działania na szczeblu rządowym, w tym rozmowy z Ministerstwem Aktywów Państwowych, które sprawuje nadzór właścicielski nad JSW.
Odpowiedź magistratu: rozmowy są możliwe
Wiceprezydent Ewa Weber, związana z Koalicją Obywatelską, zadeklarowała gotowość do ponownego kontaktu z resortem i zorganizowania bezpośredniego spotkania. Podkreśliła jednak, że decyzje personalne i strategiczne w spółkach Skarbu Państwa zapadają poza samorządem.
Prezydent Zabrza Kamil Żbikowski przypomniał z kolei o ograniczonych narzędziach, jakimi dysponuje miasto. Samorząd może apelować i uczestniczyć w rozmowach, ale nie ma realnego wpływu na decyzje właścicielskie – podobnie jak w przypadku niedawnego zamknięcia hali handlowej Makro.
Przyszłość pod znakiem zapytania
Niepewność wokół JSW i jej spółek zależnych coraz silniej odbija się na nastrojach w Zabrzu. Dla miasta koksownia to nie tylko miejsca pracy, lecz także stabilność całego lokalnego ekosystemu gospodarczego.
Najbliższe tygodnie mogą okazać się kluczowe. Od decyzji podejmowanych na poziomie rządowym zależy przyszłość zakładu i setek zabrzańskich rodzin, dla których przemysł ciężki wciąż pozostaje głównym źródłem utrzymania.
