Po pełnym emocji i walki wczorajszym spotkaniu rewanżowym z Fenerbahçe, Górnik Zabrze żegna się z marzeniami o Lidze Mistrzów, ale nie kończy swojej europejskiej przygody! Dziś wieczorem, (30 lipca), wyjaśni się, z kim „Trójkolorowi” zmierzą się w kolejnej rundzie Ligi Europy. Zagrają z węgierskim Ferencvárosem czy holenderskim Twente?
Emocje po wczorajszym starciu w eliminacjach Ligi Mistrzów jeszcze nie opadły. Zabrzanie rozegrali znakomite spotkanie rewanżowe przeciwko tureckiemu gigantowi, Fenerbahçe. Na murawie nie brakowało walki o każdy metr boiska, a zabrzanom naprawdę niewiele brakowało, by doprowadzić do dogrywki i sprawić ogromną niespodziankę. Ostatecznie remis w rewanżu oznaczał jednak odpadnięcie z walki o najbardziej prestiżowe trofeum w Europie.
Z postawy swoich zawodników dumny był szkoleniowiec Górnika Zabrze, Michal Gašparík, który po meczu nie szczędził słów uznania dla zespołu:
– Od samego początku, będąc na ławce czułem dumę, bo chłopcy rozegrali bardzo dobre spotkanie! Byliśmy blisko doprowadzenia do dogrywki, a później może i niespodzianki – powiedział trener „Trójkolorowych”.
Czas na Ligę Europy: Węgry czy Holandia?
Choć drzwi do Ligi Mistrzów zostały zamknięte, europejski sen Górnika trwa nadal na boiskach Ligi Europy. Już dzisiaj, o godzinie 20:30, rozpocznie się decydujące starcie drugiej rundy kwalifikacyjnej pomiędzy węgierskim Ferencvárosem a holenderskim FC Twente.
W pierwszym meczu minimalną przewagę wypracowali sobie piłkarze z Budapesztu, wygrywając 2:1. Przed rewanżem sprawa awansu wciąż pozostaje jednak otwarta. Zwycięzca tego dwumeczu (lub drużyna, która przejdzie do kolejnego etapu) będzie rywalem zabrzan w kolejnej fazie europejskich pucharów.
