Dzisiejszy rewanżowy mecz Górnika Zabrze z AS Monaco to nie tylko walka o prestiż i historyczny awans do fazy ligowej Ligi Konferencji UEFA, ale również batalia o gigantyczne pieniądze. Z wyliczeń cenionego analitycznego profilu Football Meets Data wynika, że Zabrzanie mają już zapewnioną pokaźną kwotę, ale sukces we Francji zwielokrotni ich zysk.
Trójkolorowi pod wodzą trenera Michała Gašparíka mają za sobą niezwykle wymagającą drogę w europejskich pucharach w sezonie 2026/2027. Samo dotarcie do decydującej, IV rundy eliminacji gwarantuje klubowi potężny zastrzyk gotówki, który znacząco podreperuje klubowy budżet.
Minimum 5,6 mln zł. Awans przyniesie wręcz kosmiczne pieniądze
Analitycy Football Meets Data przedstawili zestawienie minimalnych gwarantowanych wpływów dla polskich drużyn rywalizujących w Europie. Jak wyglądają finanse Górnika?
- Wariant pesymistyczny (brak awansu): Jeśli Zabrzanie odpadną po dwumeczu z AS Monaco, na ich konto i tak wpłynie co najmniej 1,3 mln euro. Przeliczając to po średnim kursie NBP (4,3014 zł), daje to gwarantowaną kwotę około 5,59 mln zł.
- Wariant optymistyczny (wyeliminowanie AS Monaco): Wygrana w rewanżu i awans do fazy ligowej Ligi Konferencji to finansowy awans do zupełnie innej ligi. Gwarantowane minimum wzrasta wówczas do 4,7 mln euro, czyli ponad 20,2 mln zł!
Różnica jest gigantyczna – ewentualny sukces na Stade Louis II powiększy klubową kasę o dodatkowe 3,4 mln euro (blisko 14,6 mln zł). Co istotne, są to jedynie kwoty bazowe (startowe). W przypadku gry w fazie głównej, każde zwycięstwo i remis w Grupie będą premiowane kolejnymi setkami tysięcy euro od UEFA.
Długa droga przez Stambuł i Budapeszt
Tegoroczna przygoda Górnika w europejskich pucharach przypomina prawdziwy rollercoaster:
- II runda eliminacji Ligi Mistrzów: Zaczęło się od starcia z tureckim gigantem, Fenerbahçe. Po porażce 0:1 w Stambule (bramka Andersona Taliscy), w rewanżu przy Roosevelta padł remis 1:1 (gole Taliscy z karnego oraz Michala Sáčka). Dwumecz wynikiem 2:1 wygrali Turcy.
- III runda eliminacji Ligi Europy: Po spadku do Ligi Europy rywalem był Ferencváros. W Budapeszcie Górnik uległ 0:1. W Zabrzu, mimo trafienia Kacpra Urbańskiego z rzutu karnego, pechowy samobój Michala Sáčka przypieczętował remis 1:1 i awans Węgrów (2:1 w dwumeczu). Zabrzanie pozostawili niedosyt, bo rywal był zdecydowanie w ich zasięgu.
Ostatni krok: Odrobić straty w Księstwie
Ostatnią szansą na grę na jesień w Europie jest Liga Konferencji. W pierwszym meczu IV rundy, odbytym 20 sierpnia w Zabrzu, Górnik po zaciętym boju uległ AS Monaco 2:3.
Decydujący rewanż rozpocznie się dzisiaj (27 sierpnia) o godzinie 18:45 w Monako. Podopieczni Michała Gašparíka muszą odrobić jednobramkową stratę, by sięgnąć po marzenia – zarówno te sportowe, jak i finansowe.
