fbpx
INFORMACJE

Miliony w błoto? Zabrze zwróciło dotację za zniszczone boisko przy ul. Rataja

Sprawa pneumatycznej hali sportowej przy ul. Rataja w Zabrzu weszła w nową, kosztowną fazę. Choć prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie katastrofy, miasto musiało rozliczyć się z Ministerstwem Sportu - poinformował portal wZabrzu.info. Podczas ostatniej sesji Rady Miasta padły konkretne kwoty: Zabrze oddało 3 miliony złotych dofinansowania.

Sprawa pneumatycznej hali sportowej przy ul. Rataja w Zabrzu weszła w nową, kosztowną fazę. Choć prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie katastrofy, miasto musiało rozliczyć się z Ministerstwem Sportu – poinformował portal wZabrzu.info. Podczas ostatniej sesji Rady Miasta padły konkretne kwoty: Zabrze oddało 3 miliony złotych dofinansowania.

To jeden z najbardziej bolesnych rozdziałów w historii zabrzańskich inwestycji sportowych ostatnich lat. Obiekt, który miał służyć młodym sportowcom, stał się symbolem technicznej i finansowej porażki.

Kronika katastrofy: Miesiąc radości, lata problemów

Przypomnijmy, że budowa nowoczesnego zadaszonego boiska kosztowała łącznie 10 milionów złotych. Zaledwie miesiąc po uroczystym oddaniu do użytku w listopadzie 2022 roku, pneumatyczna kopuła warta miliony złotych runęła pod naporem warunków atmosferycznych.

Przeczytaj też: Nie wyrzucaj, nakarm zwierzaki! Mini Zoo Animal World w Zabrzu apeluje do lokalnych sklepów

Mimo skali zniszczeń i ogromnych kosztów, Prokuratura Rejonowa w Zabrzu umorzyła postępowanie mające wskazać winnych tej sytuacji. Ten fakt wywołał falę pytań podczas lutowej sesji Rady Miasta.

Radni pytają: Czy miasto „odpuści” 10 milionów?

Radna Lucyna Langer (KO-NZ) dopytywała o dalsze kroki prawne magistratu.

Czy miasto zamierza odwoływać się od decyzji o umorzeniu? To kosztowało ponad 10 milionów złotych. Czy po prostu to odpuścimy? – pytała podczas obrad.

Prezydent Kamil Żbikowski w odpowiedzi zaznaczył, że sprawa nie jest jeszcze prawomocna, a jej zawiłe szczegóły wymagają omówienia w węższym gronie komisji rady. Nie padła jednak jasna deklaracja, czy miasto wygra spór z wykonawcą hali.

Przeczytaj też: Admiralspalast odzyskuje blask. Serce Zabrza znów zacznie tętnić życiem

Koniec „trwałości projektu” – 3 miliony wracają do ministerstwa

Najbardziej konkretne informacje przekazała wiceprezydent Ewa Weber. Inwestycja przy ul. Rataja była wsparta dotacją z Ministerstwa Sportu w wysokości 3 milionów złotych. Zgodnie z przepisami, obiekt musiałby funkcjonować przez określony czas, by środki nie podlegały zwrotowi. Ponieważ hala przestała istnieć, miasto stanęło przed widmem ogromnych kar.

Udało się wynegocjować umowę, na podstawie której zwróciliśmy pozyskaną dotację, ale miasto nie musiało płacić ogromnych odsetek, które wynosiłyby blisko 1,3 mln zł. Dzięki temu nie ciąży już na nas obowiązek utrzymania trwałości projektu – wyjaśniła wiceprezydent Weber.

Co dalej z terenem przy ul. Rataja?

Choć uniknięcie odsetek można uznać za sukces negocjacyjny, fakt pozostaje bezlitosny: Zabrze straciło 3 miliony złotych dotacji, a boisko warte 10 milionów nadal nie nadaje się do użytku pod dachem. Na ten moment brakuje konkretnych deklaracji dotyczących odbudowy hali w jej pierwotnej, pneumatycznej formule.

Mieszkańcy i sportowcy pytają: kto ostatecznie zapłaci za błędy przy tej inwestycji? Do tematu będziemy wracać na łamach Zabrze24.info.

Źródło: wzabrzu.info

Subskrybuj nasz kanał na Youtube 🔔

Podobne artykuły

Wznowienie prac budowlanych przy wiadukcie na ul. Roosevelta

Marcin Pawlenka

Antczak i Pawlenka o… Zabrzu – Odcinek 36 – Śpiąca hrabina

Marcin Pawlenka

Mieszkaniec Zabrza zatrzymał kompletnie pijanego kierowcę

Marcin Pawlenka

SKOMENTUJ

* Korzystając z tego formularza akceptujesz nasz Regulamin

» translate page «