To był historyczny, a zarazem niezwykle burzliwy dzień dla zabrzańskiego samorządu. W środę, 20 maja, podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miasta Zabrze, radni jednogłośnie wyrazili zgodę na sprzedaż udziałów w Górniku Zabrze. Mimo jednomyślności w głosowaniu, pod adresem prezydenta Kamila Żbikowskiego padło wiele mocnych słów. Przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej zarzucają włodarzowi miasta brak transparentności i zrzucają na niego pełną odpowiedzialność za skutki tej transakcji.
Decyzja o prywatyzacji czternastokrotnego Mistrza Polski od miesięcy elektryzuje kibiców oraz mieszkańców. Środowa sesja nadzwyczajna miała być zwieńczeniem wielomiesięcznych negocjacji. Choć uchwała przeszła jednogłośnie, sam proces jej procedowania wywołał potężny zgrzyt na linii prezydent – Rada Miasta.
Oświadczenie KO i Nowego Zabrza: „Górnik to nasza tożsamość”
Jeszcze w trakcie sesji radni reprezentujący klub Koalicji Obywatelskiej, odczytali oficjalne oświadczenie, które równolegle trafiło do mediów społecznościowych. Samorządowcy jasno wskazali, dlaczego mimo ogromnych zastrzeżeń proceduralnych, zdecydowali się poprzeć uchwałę.
– Górnik Zabrze to nie tylko Klub sportowy. To jedna z najważniejszych marek naszego miasta, część jego historii, tożsamości i emocji wielu pokoleń mieszkańców. Dlatego radni Klubu Radnych, w skład którego wchodzi Koalicja Obywatelska i Stowarzyszenie Nowe Zabrze oraz radni niezależni, zagłosują „za” podjęciem tej uchwały – tłumaczyli przedstawiciele większości w Radzie Miasta.
Chaos komunikacyjny i dokumenty w ostatniej chwili
Głównym zarzutem wobec Kamila Żbikowskiego jest sposób, w jaki traktował organ uchwałodawczy w trakcie kluczowych dla Zabrza negocjacji. Radni czują się odsunięci od realnego decydowania o losach klubu i sprowadzeni jedynie do roli „maszynek do głosowania”.
Zwrócono uwagę na rażącą dysproporcję w czasie: prezydent wraz z zespołem doradców, ekspertów i prawników prowadził rozmowy z inwestorem przez ponad osiem miesięcy. Tymczasem radni, którzy mieli podjąć ostateczną i strategiczną dla miasta decyzję, kluczowe dokumenty oraz materiały dotyczące zbycia akcji otrzymali zaledwie… 6 dni przed zaplanowanym głosowaniem.
– Z pełną odpowiedzialnością należy dziś powiedzieć, że sposób komunikacji z Radą Miasta i radnymi w trakcie tego procesu budzi nasze poważne zastrzeżenia. Niedopuszczalne jest sytuowanie radnych wyłącznie w roli podmiotu mającego podjąć ostateczną decyzję bez realnego włączenia ich wcześniej w dialog dotyczący jednego z najważniejszych procesów w historii miasta – grzmią zabrzańscy radni w swoim oświadczeniu.
Pełna odpowiedzialność po stronie prezydenta Żbikowskiego
W związku z ekspresowym tempem analizy dokumentów, kluby radnych zabezpieczyły swoje stanowisko pod kątem prawnym i politycznym. W wydanym manifeście wprost wskazano, że całe ryzyko oraz ewentualne negatywne konsekwencje podpisanych umów spadają na barki Kamila Żbikowskiego jako organu wykonawczego.
Skoro prezydent publicznie deklarował, że proces prywatyzacji prowadzony był z zachowaniem najwyższych standardów zarządzania majątkiem publicznym, legalności oraz ochrony interesów Zabrza, to teraz on zostanie z tego rozliczony.
Trudne decyzje w cieniu kryzysu finansowego
Radni nie ukrywają, że na ich decyzję o poparciu prywatyzacji wpłynęła katastrofalna sytuacja ekonomiczna Zabrza. Miasto funkcjonuje obecnie w reżimie rygorystycznego Programu Postępowania Ostrożnościowego, a utrzymywanie profesjonalnego klubu piłkarskiego z budżetu publicznego stało się niemożliwe.
Przeczytaj też: Pożar w Zabrzu-Biskupicach. Lądował helikopter LPR – Zabrze24.info
– Odpowiedzialność za stabilność finansową miasta wymaga dziś podejmowania decyzji trudnych i strategicznych. Wszyscy powinniśmy pamiętać, że najważniejsze jest dobro miasta i jednoczesne zadbanie o przyszłość Klubu, jego stabilny rozwój oraz zachowanie wyjątkowego znaczenia dla obecnych i przyszłych pokoleń zabrzan – podsumowują autorzy oświadczenia.
Mimo politycznej burzy i wzajemnych oskarżeń o brak partnerstwa, najważniejszy krok formalny został wykonany. Samorządowcy zgodnie podkreślają, że wierzą, iż dzięki odcięciu politycznej pępowiny i wejściu prywatnego kapitału, Górnik Zabrze zyska szansę na stabilny rozwój i ponowne sięganie po najwyższe sportowe trofea.
Foto: Marcin Pawlenka/Zabrze24.info.
Subskrybuj nasz kanał na Youtube 
Posłuchaj najnowszego podcastu: Antczak i Pawlenka o… Zabrzu – Odcinek 83 – Gorsze Zabrze?
