Aż 2,5 tysiąca złotych mandatu – tyle za bezmyślność na dwóch kółkach zapłacili cykliści i prowadzący hulajnogi, których w niedzielę zatrzymała zabrzańska drogówka. Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu wyeliminowali z ruchu w sumie trzech nietrzeźwych kierujących.
Weekendowa aura sprzyjała aktywności na świeżym powietrzu, jednak dla niektórych jazda na dwóch kółkach po spożyciu alkoholu zakończyła się mocnym uszczerbkiem w domowym budżecie i konsekwencjami prawnymi.
Przeczytaj też: Śladami odoru odpadów w Zabrzu. Radny szukał źródła smrodu na Zaborzu i Zandce
Seria zatrzymań na ulicach Zabrza
Pierwszy z nietrzeźwych kierujących wpadł o godzinie 11:10 na ulicy Gawrona. Policjanci zatrzymali tam do kontroli 53-letniego mieszkańca Gliwic, który poruszał się rowerem. Badanie stanu trzeźwości wykazało u niego 1,5 promila alkoholu. Mężczyzna został ukarany mandatem karnym w wysokości 2500 złotych.
Kolejna interwencja miała miejsce na ulicy Wolności. Zabrzańscy mundurowi zatrzymali 33-letniego mieszkańca naszego miasta, który również kierował rowerem. W jego przypadku alkomat wskazał ponad promil alkoholu w organizmie.
Niedzielny bilans zamknął 41-letni gliwiczanin, który postanowił przejechać się ulicami Zabrza na hulajnodze elektrycznej. Badanie wykazało u niego ponad 1,2 promila alkoholu. Podobnie jak pierwszy z zatrzymanych, 41-latek zakończył swoją przejażdżkę mandatem w wysokości 2500 złotych.
Zero tolerancji dla bezmyślności
Zabrzańscy policjanci przypominają, że pijany użytkownik roweru czy hulajnogi elektrycznej stwarza realne niebezpieczeństwo na drodze i chodniku. Alkohol drastycznie zaburza koordynację ruchową, pogarsza wzrok oraz wydłuża czas reakcji na zagrożenia.
Mundurowi zapowiadają, że podobne kontrole będą prowadzone regularnie, a wobec osób wsiadających na jednoślady po alkoholu nie będzie żadnego pobłażania.
