Większa częstotliwość odbioru gabarytów, mobilne punkty PSZOK w każdej dzielnicy, zbiórka tekstyliów w specjalnych workach oraz surowsza kontrola nad tym, co dzieje się ze skradzionymi odpadami. Władze Zabrza ogłaszają wielki przetarg na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych od 2027 roku. Szacunkowa wartość trzyletniego kontraktu to blisko 190 milionów złotych.
Rządzący miastem zapowiadają, że nowe postępowanie przetargowe to ewolucja obecnego systemu, uwzględniająca dotychczasowe uwagi i wnioski mieszkańców. Umowa z wybranym wykonawcą zostanie podpisana na lata 2027–2029, a w samej dokumentacji przewidziano tzw. prawo opcji, pozwalające zwiększyć zakres świadczonych usług nawet o 20 procent.
Przeczytaj też: Okradł sklep budowlany, żeby wyremontować własne mieszkanie
– Poświęciliśmy temu bardzo dużo czasu. Od wielu miesięcy przygotowywaliśmy przetarg, który ma zabezpieczyć miasto Zabrze, jeśli chodzi o odbiór odpadów komunalnych. Ma być to usługa dla mieszkańców i ma być to usługa, co do której nikt nie zgłosi jakichś roszczeń czy zarzutów – podkreśla prezydent Zabrza Kamil Żbikowski.
Częstszy wywóz gabarytów i tekstylia do specjalnych worków
Najważniejsze zmiany z perspektywy mieszkańców odczuwalne będą w codziennym funkcjonowaniu gospodarstw domowych. Miasto stawia na wyeliminowanie problemu zalegających mebli oraz porzucanych ubrań.
- Częstszy odbiór odpadów wielkogabarytowych: W zabudowie jednorodzinnej wywóz gabarytów zostanie zwiększony z dwóch do trzech razy w roku. Z kolei na osiedlach i w zabudowie wielorodzinnej śmieciarki po gabaryty przyjadą dwa razy w miesiącu (dotychczas raz w miesiącu).
- Nowa frakcja – tekstylia: Odzież i tekstylia nie będą już trafiać do odpadów zmieszanych. Władze miasta nie planują jednak stawiania stałych kontenerów na osiedlach. Zamiast tego każde gospodarstwo domowe otrzyma rocznie do 8 specjalnych worków. Będzie można je odebrać w Urzędzie Miejskim, Punktach Obsługi Klienta lub Mobilnych PSZOK-ach.
- Mobilny PSZOK w każdej dzielnicy: W każdej z zabrzańskich dzielnic pojawi się co najmniej jeden Mobilny Punkt Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych.
- Torby Big Bag: W przetargu po raz pierwszy ujęto opcję odbioru gruzu i odpadów poremontowych w workach typu Big Bag, co ma pozwolić poznać rzeczywiste koszty tej usługi.
– Chcemy, żeby miasto było po prostu czystsze. Wiemy, że wielkie gabaryty cieszą się dużą popularnością, są składane i czasami zbyt długo zalegają – zaznacza wiceprezydent Zabrza Jarosław Suszka.
Miejskie pojemniki i włączenie firm do systemu
Ratusz wyciągnął również wnioski z problemów, jakie pojawiały się w przeszłości przy zmianach firm wywożących śmieci. Aby uniknąć paraliżu i zamieszania z zabieraniem pojemników z posesji, miasto zastrzegło sobie prawo opcji pozwalające na wykup części lub całości kubełków używanych w systemie.
Nowością od 2027 roku będzie także ponowne włączenie do miejskiego systemu części nieruchomości niezamieszkałych – sklepów, punktów usługowych czy małych przedsiębiorstw, które do tej pory rozliczały się indywidualnie.
Jakość obok ceny. Wyższe wymogi dla firm śmieciowych
Przy wyborze nowej firmy najniższa cena nie będzie jedynym kryterium. Przetarg w znacznie większym stopniu ma premiować jakość oraz deklarowane poziomy recyklingu.
Wykonawca będzie rozliczany nie tylko z samego faktu odebrania śmieci spod domu, ale także z tego, do jakich instalacji trafiają odpady i jaki procent z nich zostanie ponownie przetworzony. Minimalne poziomy recyklingu narzucane przez prawo są coraz wyższe – w 2027 roku wyniosą 57 proc., a do 2030 roku mają wzrosnąć do 60 proc. Wykonawca ma ponosić odpowiedzialność finansową za parametry, które sam zadeklaruje w ofercie.
Co z opłatami dla mieszkańców?
Wielu zabrzan zadaje sobie pytanie, czy zmiana systemu i zakresu usług przełoży się na podwyżki opłat za gospodarowanie odpadami. Decyzje w tej sprawie zapadną po otwarciu ofert przetargowych.
– Na pewno chcielibyśmy uniknąć podwyżek, a jeżeli one będą niezbędne ze względu na konieczność bilansowania się systemu, to żeby nie przekroczyły one wskaźnika inflacji, żeby nie były dotkliwe dla gospodarstw domowych – uspokaja prezydent Kamil Żbikowski. – Będziemy chcieli, by do końca 2026 roku cały proces przetargowy został rozstrzygnięty.
