To miał być standardowy finał akcji sprzątania dzielnicy, a skończyło się policyjnym dochodzeniem. Przedstawiciele Rady Dzielnicy Makoszowy podczas porządkowania terenów zielonych natknęli się na nietypowe znalezisko: stertę porzuconych worków z plombami systemu kaucyjnego. Jak się okazało, były to ślady zuchwałej kradzieży spod jednego z lokalnych marketów.
W miniony weekend mieszkańcy i radni dzielnicy Makoszowy wyruszyli w teren, by zadbać o czystość swojej okolicy. W gęstych krzakach społecznicy znaleźli dużą ilość charakterystycznych, zaplombowanych worków.
Kryminalna zagadka w krzakach
Uwagę sprzątających przykuły nienaruszone plomby, które jednoznacznie wskazywały, że worki pochodzą z oficjalnego systemu kaucyjnego. Na miejsce natychmiast wezwano patrol Straży Miejskiej w Zabrzu. Mundurowi podjęli szybkie śledztwo, które pozwoliło odtworzyć przebieg zdarzeń.
Przeczytaj też: Czyste lasy w Pawłowie. Społeczna akcja mieszkańców noclegowni i firmy FCC
Okazało się, że „nieznani sprawcy” skradli pełne worki spod sklepu sieci Biedronka. Złodzieje prawdopodobnie liczyli na szybki zysk z puszek, które zostały już wcześniej oddane przez klientów i przygotowane do transportu.
Szybka akcja i zwrot mienia
Złodzieje wykazali się dużą bezczelnością – po przeładowaniu cennej zawartości (puszek aluminiowych), puste, oznakowane worki porzucili w zaroślach, licząc na to, że nikt ich nie znajdzie.
Przeczytaj też: Utrudnienia na ul. de Gaulle’a. Rusza remont estakady ciepłowniczej przy wiadukcie
– Dzięki sprawnej akcji i ścisłej współpracy ze Strażą Miejską udało się wyjaśnić całą sprawę. Worki wróciły już do swojego pierwotnego właściciela – informują przedstawiciele Rady Dzielnicy Makoszowy.
Podziękowania dla mieszkańców
Rada Dzielnicy składa serdeczne podziękowania wszystkim mieszkańcom, którzy zaangażowali się w sprzątanie. Ta historia pokazuje, że dbanie o czystość dzielnicy to nie tylko ekologia, ale także realny wpływ na bezpieczeństwo i porządek publiczny w naszym mieście.
