Zaledwie kilka godzin po naszej publikacji „Prywatyzacja Górnika Zabrze: Kolejne obietnice bez pokrycia…”, w której punktowaliśmy prezydenta Zabrza za brak konkretów, Kamil Żbikowski odniósł się do kwestii sprzedaży zabrzańskiego klubu. Tuż przed godziną 23:00 na jego oficjalnym profilu pojawił się „krótki raport”. Czy to faktyczny przełom, czy jedynie próba uspokojenia narastającego gniewu kibiców?
Przypomnijmy: wczoraj ujawniliśmy, że w porządku obrad najbliższej sesji Rady Miasta (zaplanowanej na 27 kwietnia) nie ma ani słowa o sprzedaży Górnika Zabrze. Tymczasem jeszcze niedawno Kamil Żbikowski zapewniał, że do 20 kwietnia zwoła sesję nadzwyczajną. Terminu nie dotrzymano, co wywołało falę krytyki.
Przeczytaj też: Race i zatrzymanie na Roosevelta podczas meczu Górnik Zabrze – Korona Kielce
„Prognozy były nazbyt optymistyczne”
Prezydent w swoim nocnym wpisie przyznał rację naszym ustaleniom dotyczącym niedotrzymania zapowiadanych terminów. Tłumaczy jednak, że proces jest skomplikowany, a on sam „przeliczył się” w swoich obietnicach.
– Mówiłem, że dla procedury prywatyzacji klubu piłkarskiego trudno jest przewidzieć dokładny terminarz. […] Zapowiedziałem starania dokończenia negocjacji najpierw do końca lutego, potem marca, w końcu kwietnia. Te pierwsze prognozy były optymistyczne, najwyraźniej aż nazbyt – napisał w oświadczeniu Kamil Żbikowski.
Prezydent przekonuje jednak, że mimo braku uchwały w porządku obrad najbliższej sesji, data końcowa (koniec kwietnia) jest wciąż „bardzo realna”.
Co dalej z umową? Prawnicy „mają pełne ręce roboty”
Według zapewnień Żbikowskiego, główne punkty negocjacyjne z konsorcjum Lukasa Podolskiego są już uzgodnione. Obecnie trwa dopinanie formalności i zabezpieczeń, które – na prośbę inwestora – mają być podpisane jednocześnie.
Żbikowski nakreślił też nowy, choć wciąż niejasny harmonogram:
- Do końca kwietnia: Uzgodnienie finalnych wersji umów.
- Kolejne 2 tygodnie: Czekanie na opinie Rady Nadzorczej i Rady Miasta.
- Finał: Uroczyste podpisanie umowy zbycia akcji.
Gdzie jest sesja? Kolejne dwa tygodnie zwłoki
Analizując słowa prezydenta, nietrudno zauważyć pewien dysonans. Skoro przez najbliższe dwa tygodnie miasto ma dopiero czekać na opinie radnych, oznacza to, że obietnica o sfinalizowaniu prywatyzacji do końca kwietnia jest już technicznie niemożliwa do spełnienia. Proces ten realnie przeciągnie się co najmniej na połowę maja.
Kamil Żbikowski apeluje jednak o wsparcie: – I Lukasowi, i mnie przyda się w tym momencie wsparcie i zaufanie, że lada chwila wszyscy wspólnie będziemy świętować nową erę Górnika.
Kibice mówią: „Sprawdzam”
Choć prezydent zapewnia o „autentycznej woli dokończenia prywatyzacji”, dla wielu fanów „Trójkolorowych” nocny wpis to jedynie „gaszenie pożaru” po medialnych publikacjach. Po serii niedotrzymanych obietnic (styczeń, luty, marzec, kwiecień), zaufanie do zapewnień płynących z Urzędu Miejskiego jest na rekordowo niskim poziomie.
Czy „absolutny finisz”, o którym pisze Żbikowski, faktycznie nastąpi w maju? Czy może za dwa tygodnie usłyszymy o kolejnych „przeszkodach i pułapkach”? Jako redakcja Zabrze24.info będziemy się temu przyglądać.
