Policyjna interwencja, która rozpoczęła się od zgłoszenia o agresywnym domowniku, zakończyła się odnalezieniem narkotyków i przewiezieniem 49-latka do szpitala. Mieszkaniec Zabrza, który miał terroryzować swoją rodzinę, odpowie teraz przed sądem za posiadanie środków odurzających. Grozi mu do 3 lat więzienia.
Do dramatycznych scen doszło w jednym z mieszkań przy ulicy Wolności. Oficer dyżurny drugiego komisariatu otrzymał rozpaczliwe zgłoszenie od rodziny 49-letniego mężczyzny. Zaniepokojeni bliscy alarmowali, że mężczyzna zachowuje się skrajnie agresywnie, zakłóca spokój i może stanowić realne zagrożenie dla osób przebywających w lokalu.
Agresja i interwencja medyczna
Po przybyciu na miejsce mundurowi zastali pobudzonego lokatora. Szybko ustalono, że agresywne zachowanie 49-latka może mieć podłoże chorobowe – mężczyzna leczy się psychiatrycznie. Sytuację pogorszył fakt, że – jak podejrzewali funkcjonariusze – jego stan wynikał nie tylko z samej choroby, ale również z zażycia substancji psychoaktywnych.
Na miejsce wezwano Zespół Ratownictwa Medycznego. Decyzją ratowników, ze względu na stan psychofizyczny, mężczyzna został przetransportowany do szpitala pod nadzorem policji.
Marihuana i amfetamina w pokoju
Podczas gdy medycy udzielali pomocy 49-latkowi, policjanci zabezpieczali miejsce zdarzenia. Ich uwagę przykuły substancje znajdujące się w pokoju zajmowanym przez mężczyznę.
Przeczytaj też: Prezydent Karol Nawrocki na meczu Górnik Zabrze – Raków Częstochowa
– Przeprowadzone badanie narkotesterem potwierdziło przypuszczenia mundurowych. Zabezpieczone substancje to marihuana oraz amfetamina – Mówi ASP. Sebastian Bijok, rzecznik prasowy zabrzańskiej policji.
Po wykonaniu niezbędnych badań i ustabilizowaniu stanu zdrowia w placówce medycznej, 49-latek nie wrócił jednak do domu. Został przewieziony prosto do drugiego komisariatu, gdzie usłyszał zarzuty.
Co grozi mieszkańcowi Zabrza?
Posiadanie środków odurzających jest w Polsce przestępstwem, niezależnie od stanu zdrowia sprawcy, choć ten aspekt może być brany pod uwagę przez sąd przy wymierzaniu kary. Obecnie 49-latkowi grozi do 3 lat więzienia, dozór policyjny oraz przymusowe leczenie odwykowe lub specjalistyczna terapia.
Sprawą zajmuje się teraz prokuratura, która oceni stopień winy i wpływ stanu zdrowia psychicznego na popełniony czyn.
Subskrybuj nasz kanał na Youtube 
