Wśród mieszkańców dzielnicy Biskupice w Zabrzu pojawiły się niepokojące informacje dotyczące przyszłości Koksownia Jadwiga. W mediach społecznościowych zaczęły krążyć doniesienia sugerujące, że zakład należący do JSW KOKS S.A. może zostać w najbliższych latach zamknięty. Sprawa budzi duże emocje, ponieważ instalacje koksowni mają wpływ na system ogrzewania części dzielnicy.
Niepokojący wpis w mediach społecznościowych
Temat pojawił się na jednej z lokalnych grup internetowych. Autor wpisu poinformował, że otrzymał wiadomość od osoby związanej z zakładem.
„Dziś odbyło się zebranie pracowników z zarządem JSW Koks, na którym poinformowano, że zakład jest prawdopodobnie przewidziany do likwidacji i to w niedalekiej przyszłości. Na spotkanie nie został wpuszczony radny Biskupic oraz prezydent Żbikowski. Największą niewiadomą jest to, że koksownia ma bezpośredni wpływ na ogrzewanie części Biskupic, szpitala miejskiego, przedszkoli oraz Osiedla Młodego Górnika, gdyż kotłownia korzysta z gazu produkowanego przez ten zakład”.
Autor wpisu zwrócił też uwagę na dokument dostępny na stronie firmy ciepłowniczej Terma-Dom, w którym pojawia się informacja o możliwym ograniczaniu lub wygaszeniu dostaw ciepła w perspektywie trzech lat od maja 2025 roku.
Informacje te wywołały falę komentarzy mieszkańców, którzy zastanawiają się, czy w przyszłości dzielnica będzie musiała szukać alternatywnego źródła ogrzewania.
JSW KOKS: decyzje jeszcze nie zapadły
O komentarz w sprawie doniesień poprosiliśmy przedstawicieli JSW KOKS S.A., do której należy Koksownia Jadwiga.
– Obecnie w Spółce analizowane są różne warianty dotyczące dalszego funkcjonowania JSW KOKS S.A., w tym również poszczególnych jej oddziałów. Na tym etapie nie zostały jednak podjęte żadne ostateczne decyzje dotyczące przyszłości Koksowni Jadwiga w Zabrzu – powiedział dziennikarzowi Zabrze24.info Bartosz Chmielewski, rzecznik prasowy JSW KOKS.
Czy mieszkańcy mogą stracić ogrzewanie?
Jednym z największych powodów niepokoju jest kwestia dostaw ciepła dla mieszkańców Biskupic. Instalacje koksowni są powiązane z lokalnym systemem ogrzewania, dlatego pojawiły się obawy o bezpieczeństwo energetyczne dzielnicy.
Przeczytaj też: Jak zostać oficerem? Elitarne uczelnie wojskowe przyjeżdżają do Zabrza
Rzecznik spółki zapewnia jednak, że nawet w przypadku zmian mieszkańcy nie zostaliby nagle odcięci od ciepła.
– Kwestie związane z bezpieczeństwem energetycznym mieszkańców są dla Spółki niezwykle istotne. Ewentualne zmiany w funkcjonowaniu zakładu nie oznaczają sytuacji, w której mieszkańcy dzielnicy Biskupice, czy innych części Zabrza zostaliby nagle pozbawieni dostaw ciepła. W przypadku jakichkolwiek zmian odpowiednie rozwiązania byłyby wcześniej wypracowane we współpracy z właściwymi podmiotami, tak aby zapewnić ciągłość ogrzewania dla mieszkańców – podkreśla Bartosz Chmielewski.
Co z pracownikami?
Niepewność dotyczy także przyszłości załogi zakładu. W przypadku ewentualnych decyzji o zmianach w funkcjonowaniu koksowni spółka zapowiada rozmowy ze stroną społeczną.
– Priorytetem dla Spółki są pracownicy. W przypadku podejmowania jakichkolwiek decyzji dotyczących przyszłości zakładu będą one poprzedzone dialogiem ze stroną społeczną, a pracownikom zostaną zaproponowane rozwiązania umożliwiające dalsze zatrudnienie w strukturach Spółki – zapewnia rzecznik.
Politycy reagują
Do sprawy odniósł się również poseł PiS z regionu, Jarosław Wieczorek. W mediach społecznościowych poinformował, że ewentualna likwidacja zakładu mogłaby oznaczać zwolnienie ponad 200 pracowników oraz problemy z dostawami ciepła dla około 3200 mieszkańców i Szpitala Miejskiego w Zabrzu.
Podczas konferencji prasowej głos w sprawie zabierali także m.in. Wojciech Szarama, wiceprezydent Zabrza Leszek Kula oraz radni PiS Grzegorz Turek i Martyna Francikowska.
Jak podkreślił poseł Wieczorek:
„Wraz z posłem Wojciechem SzaramA zdecydowanie sprzeciwiamy się planom likwidacyjnym i apelujemy o natychmiastową interwencję Ministra Aktywów Państwowych oraz władz Spółki JSW Koks!”.
Spotkanie tylko dla pracowników
W mediach społecznościowych pojawiły się również informacje, że na spotkanie zarządu spółki z pracownikami nie wpuszczono przedstawicieli zabrzańskiego samorządu. Chodzi o prezydenta Zabrza Kamila Żbikowskiego oraz miejskiego radnego Alojzego Cieślę.
Jak wyjaśnia rzecznik spółki, spotkanie miało charakter wewnętrzny.
– Było to spotkanie wewnętrzne, pomiędzy Zarządem a pracownikami, na które nie byli zaproszeni zewnętrzni przedstawiciele. Jednocześnie kwestia formuły tego spotkania została z Prezydentem Zabrza uzgodniona – przekazał Bartosz Chmielewski.
Mieszkańcy czekają na decyzje
Na razie przyszłość Koksownia Jadwiga pozostaje niepewna. Spółka prowadzi analizy dotyczące dalszego funkcjonowania zakładu, a ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły.
Dla mieszkańców Biskupic kluczowe są jednak dwie kwestie: miejsca pracy w zakładzie oraz stabilność systemu ogrzewania. Jeśli w przyszłości zapadną decyzje dotyczące zmian w funkcjonowaniu koksowni, konieczne będzie wypracowanie alternatywnych rozwiązań dla systemu ciepłowniczego w tej części Zabrze.
Foto: JSW KOKS SA.
Subskrybuj nasz kanał na Youtube 
Antczak i Pawlenka o… Zabrzu – Odcinek 75 – Gusty, orientacje i zboczenia – Zabrze24.info
