To miały być rutynowe badania starych map i dokumentów, a zakończyły się historycznym sukcesem. W poniedziałek, 15 czerwca, podczas specjalistycznej akcji poszukiwawczo-rekonesansowej w podziemiach Kopalni Guido w Zabrzu, doszło do niezwykłego odkrycia. W wyrobiskach odciętych od świata od blisko trzech dekad odnaleziono unikalny element legendarnego, prototypowego kombajnu ścianowego KDS-1. To prawdopodobnie jedyny zachowany ślad po tej maszynie na świecie.
Działania w głębi zabrzańskich podziemi przypominały scenariusz filmu przygodowego, jednak wymagały pełnego profesjonalizmu i zachowania najwyższych standardów bezpieczeństwa. Ze względu na to, że eksploracja dotyczyła całkowicie odizolowanych i niebezpiecznych rejonów, całą operację przeprowadzono zgodnie z rygorystycznymi procedurami obowiązującymi podczas podziemnych akcji ratowniczych.
Tajna misja za tamą izolacyjną. Kto brał udział w akcji?
W historycznym wejściu do zapomnianych partii kopalni wzięła udział elitarna ekipa ekspertów. W podziemiach ramię w ramię pracowali:
- Górnicy z Kopalni Guido,
- Wykwalifikowani ratownicy z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego (CSRG),
- Naukowcy i specjaliści z Instytutu Techniki Górniczej KOMAG.
Zaginiony element konstrukcyjny zlokalizowano głęboko za tamą izolacyjną, w strefie, która na co dzień jest bezwzględnie zamknięta dla ruchu turystycznego oraz standardowych prac kopalnianych. Odnalezienie obiektu dokładnie w tym miejscu potwierdziło genialne intuicje badaczy. Naukowcy od wielu miesięcy ślęczeli nad pożółkłymi mapami, dokumentacją techniczną i archiwalnymi fotografiami związanymi z działalnością Kopalni Doświadczalnej Węgla Kamiennego M-300. To właśnie ta elitarna jednostka badawcza, utworzona w podziemiach Guido w 1967 roku, odpowiadała za testowanie najnowocześniejszych maszyn górniczych w Polsce Ludowej.
Kombajn KDS-1: Zaginiona perła polskiej myśli technicznej
Kombajn ścianowy KDS-1 był technologicznym szczytem możliwości naszych inżynierów w latach 70. XX wieku. Maszyna przechodziła rygorystyczne testy w Zabrzu, jednak ostatecznie nigdy nie trafiła do masowej produkcji seryjnej. Gdy projekt zamknięto, słuch po unikalnej konstrukcji zaginął na kilkadziesiąt lat.
Wszystko wskazuje na to, że ekipa badawcza dokonała niemożliwego i dokopała się do jedynej istniejącej pozostałości po tym śmiałym projekcie. Odkrycie ma gigantyczne znaczenie nie tylko dla samego Zabrza i Muzeum Górnictwa Węglowego, ale stanowi bezcenny wkład w dokumentowanie historii polskiej inżynierii i technologii wydobywczych.
Przeczytaj też: Zabrze kulturalnie: przewodnik po wydarzeniach od 15 do 20 czerwca 2026
Co dalej z technicznym skarbem?
Emocje po poniedziałkowym sukcesie jeszcze nie opadły, a eksperci już planują kolejne kroki. W najbliższych dniach odnaleziony detal przejdzie drobiazgową analizę ekspercką oraz pełną inwentaryzację. Naukowcy muszą dokładnie ocenić stan techniczny znaleziska, przygotować plan wymagającej konserwacji i – co najważniejsze dla mieszkańców oraz turystów – ocenić, czy i kiedy obiekt będzie mógł bezpiecznie wyjechać na powierzchnię, by stać się nową gwiazdą zabrzańskiej ekspozycji.
Dzisiejsza Kopalnia Guido słynie z pokazywania autentycznego, surowego oblicza pracy pod ziemią. Od 15 czerwca ta opowieść zyskała zupełnie nowy, namacalny i niezwykle pasjonujący rozdział, który przez dekady czekał w absolutnej ciemności.

