Smutne i bulwersujące wieści napłynęły z zabrzańskiej Poremby. Teren wokół kościoła św. Jadwigi Śląskiej, który od lat zachwyca mieszkańców piękną roślinnością i zadbanym obejściem, stał się celem bezczelnego złodzieja. Proboszcz parafii po przeanalizowaniu nagrań z kamer monitoringu podjął trudną, ale konieczną decyzję – teren wokół świątyni będzie zamykany na noc.
Ogród i kwiaty otaczające kościół św. Jadwigi w Zabrzu to duma lokalnej społeczności. Nad estetyką tego miejsca każdego dnia, z ogromnym zaangażowaniem, pracują mieszkańcy – pani Ela przy wsparciu pana Janka i jego małżonki. Do tej pory to święte miejsce było szanowane i wolne od aktów wandalizmu czy kradzieży. Niestety, w ostatnim czasie ta bezpieczna przestrzeń została naruszona.
Przeczytaj też: Zabrze kulturalnie: przewodnik po wydarzeniach od 1 do 7 czerwca 2026
Najpierw dziki, potem bezczelny złodziej kwiatów
Problemy zaczęły się od nieproszonych gości z lasu. Przykościelne rabaty odwiedziło stado dzików, które zniszczyło część upraw, wyjadając posadzone cebulki tulipanów. Choć ta zwierzęca wizyta była dla parafii uciążliwa, prawdziwy wstrząs wywołały jednak wydarzenia, do których doszło w kolejnych dniach z udziałem ludzi.
Przed głównymi drzwiami kościoła ustawione były donice z dużymi, okazałymi pelargoniami. Kilka dni temu jedna z nich nagle zniknęła. Kiedy minionej nocy zginął kolejny kwiat, a w wazonie pozostała jedynie pusta ziemia, ksiądz proboszcz postanowił sprawdzić nagrania z kościelnych kamer.
Przeczytaj też: Dzień Dziecka w Zabrzu. Dzieci przejęły system kolejkowy w ZUS!
Monitoring uchwycił moment kradzieży. Złodziej poszedł w stronę osiedla
Analiza zapisu z monitoringu nie pozostawiła złudzeń. Około godziny 01:34 w nocy w obiektywie kamery pojawił się mężczyzna przechodzący obok bocznego wejścia do kościoła.
Jak relacjonuje parafia, na nagraniu widać, jak człowiek ten mija donice z pelargoniami, po czym nagle się zatrzymuje, jakby chwile się namyślał. Po krótkiej pauzie wraca, bezczelnie wyrywa jedną z pelargonii prosto z donicy i jakby nigdy nic, spokojnym krokiem oddala się z łupem w kierunku pobliskiego osiedla mieszkaniowego.
Niska szkodliwość czynu, ale wielki cios w sumienie. Kościół będzie zamykany
Z finansowego punktu widzenia strata nie wydaje się gigantyczna – łączny koszt obu skradzionych pelargonii szacowany jest na 80 złotych. Dla parafii i mieszkańców Zabrza nie o pieniądze tu jednak chodzi, ale o sam fakt totalnego braku szacunku dla wspólnego dobra i miejsca świętego.
„Nie możemy pozwolić, żeby osoby, które mają problem ze zwalczeniem pokusy upiększenia swojego ogródka kosztem kwiatów przy kościele, obciążały swoje sumienie takimi czynami” – komentują z żalem przedstawiciele parafii.
W związku z powtarzającymi się incydentami i brakiem poszanowania dla cudzej pracy, proboszcz parafii św. Jadwigi podjął radykalne kroki zabezpieczające. Z ciężkim sercem zdecydowano, że już wkrótce cały teren wokół kościoła będzie bezwzględnie zamykany w godzinach nocnych od 23:00 do 06:00.
Mieszkańcy liczą na to, że sprawca reflektuje się, ruszy go sumienie i zwróci skradzione rośliny na ich właściwe miejsce, zanim sprawa zyska jeszcze większy rozgłos.
