W minioną sobotę (25 kwietnia), przed marketem sieci Dino przy ulicy Limanowskiego w Zabrzu odbył się strajk ostrzegawczy. Choć pracownicy zabrzańskiej placówki w dzielnicy Zaborze Południe oficjalnie przyłączyli się do ogólnopolskiej akcji protestacyjnej.
Sobotni popołudnie przy ul. Limanowskiego nie należało do typowych dni handlowych. Przed sklepem pojawili się pracownicy, którzy w ramach ogólnopolskiego strajku ostrzegawczego postanowili wyrazić swój sprzeciw wobec obecnych warunków pracy w sieci.
Paradoks zabrzańskiego protestu
Pracownicy lokalnego Dino deklarują, że zaangażowanie w strajk ostrzegawczy to wyraz solidarności z resztą kraju oraz walka o godne traktowanie, lepszą organizację pracy oraz podwyżki wynagrodzeń.
Solidarność mimo obaw
Sobotnia akcja przy ul. Limanowskiego, mimo że krótka, odbiła się szerokim echem wśród mieszkańców Zaborza Południe. Dla pracowników był to trudny test odwagi – walka o standardy pracy w cieniu lęku o stabilność zatrudnienia.
Redakcja Zabrze24.info będzie monitorować sytuację w zabrzańskich marketach Dino i sprawdzać, czy wobec uczestników sobotniego protestu zostaną wyciągnięte jakiekolwiek konsekwencje służbowe.
Sprzątanie biur w Zabrzu i Gliwicach – jak wybrać rzetelnego partnera dla swojej firmy?
