To był wieczór, na który kibice w Zabrzu czekali 25 lat! Po zaciętym boju i zwycięstwie 1:0 nad Zawiszą Bydgoszcz w środę, 8 kwietnia, Górnik Zabrze oficjalnie zameldował się w finale Pucharu Polski. Awans to nie tylko szansa na przełamanie klątwy trwającej ponad pół wieku, ale także potężny zastrzyk gotówki dla klubowej kasy. O jakie kwoty toczy się gra?
Pół wieku czekania na trofeum
Górnik Zabrze to prawdziwa legenda tych rozgrywek – „Trójkolorowi” mają w swoim dorobku aż sześć triumfów. Problem w tym, że po raz ostatni wznosili puchar w 1972 roku. Oznacza to, że od ostatniego sukcesu minęły już 54 lata.
Dzisiejszy awans jest tym cenniejszy, że po raz ostatni zabrzanie zagrali w finale w 2001 roku (przegrana w dwumeczu z Polonią Warszawa 3:4). Po blisko ćwierćwieczu przerwy, Zabrze znów staje przed szansą na zdobycie trofeum, które dumnie eksponuje się w klubowych gablotach.
Milion złotych już na koncie!
Sukces sportowy przy Roosevelta idzie w parze z wymiernymi korzyściami finansowymi. Droga do finału pozwoliła klubowi solidnie zarobić na każdym etapie:
- 380 tys. zł – tyle Górnik zapewnił sobie już za sam awans do półfinału.
- 1 000 000 zł – to nagroda za dzisiejsze zwycięstwo w Bydgoszczy i wywalczenie biletu do Warszawy.
Gra o 5 milionów na Stadionie Narodowym
Prawdziwa kumulacja nastąpi podczas finału na PGE Narodowym. Stawka jest gigantyczna nie tylko ze względu na prestiż i prawo startu w europejskich pucharach.
Zwycięzca finału Pucharu Polski wzbogaci się o oszałamiającą kwotę 5 mln zł!
Przeczytaj też: Nowy most i tunel w Zabrzu za cenę kolejnego zadłużenia miasta
Wielki finał już wkrótce
Mieszkańcy Zabrza już planują wyjazd do stolicy. Po dzisiejszym skromnym, ale niezwykle cennym 1:0 z Zawiszą, widać, że drużyna jest gotowa do pisania nowej historii. Czy 2026 rok będzie tym, w którym klątwa z 1972 roku w końcu zostanie przełamana? Przekonamy się już wkrótce na murawie Stadionu Narodowego.
Foto: Echo Zabrza.
Subskrybuj nasz kanał na Youtube 
