Skala zgłoszeń dotyczących złego traktowania pracowników w Zabrzu przerosła najśmielsze oczekiwania. Radny Sebastian Dziębowski po serii maratońskich spotkań z poszkodowanymi ujawnia pierwsze szczegóły. Na celowniku znalazły się przede wszystkim dwie duże miejskie spółki. Padają mocne słowa o „szokujących informacjach” i „patologiach funkcjonujących od lat”.
Sprawa rzekomego mobbingu w strukturach podległych Urzędowi Miejskiemu w Zabrzu wchodzi w nową, znacznie poważniejszą fazę. Przypomnijmy, że temat jako pierwsi nagłośniliśmy na łamach naszego portalu w materiale Mobbing w miejskiej spółce w Zabrzu? Radny zapowiada walkę o pracowników – Zabrze24.info, wywołując lawinę komentarzy i otwierając puszkę Pandory. Dziś wiemy już, że nie był to odosobniony incydent, a zgłoszenia płyną z wielu stron miasta.
„Człowiek w tym mieście mniej się liczy” – radny zasypany wiadomościami
Sebastian Dziębowski poinformował o odbyciu wielogodzinnych, nieprzerwanych spotkań z pracownikami, którzy zdecydowali się przerwać milczenie. Jak sam przyznaje, liczba i treść doniesień są porażające. Część ofiar decyduje się na walkę pod nazwiskiem, jednak ogromna grupa wciąż paraliżowana jest strachem przed represjami w pracy, piętnowaniem i utratą źródła utrzymania.
– W wielu przypadkach może to być słowo przeciwko słowu. Jednak wiele zgłaszanych spraw jest niezwykle kontrowersyjnych i pokazuje patologie oraz układy, które funkcjonują w naszym mieście od lat. Niektóre informacje są wręcz szokujące i to bardzo delikatne określenie – relacjonuje radny Sebastian Dziębowski.
Wstrząsające nastroje panujące wśród załóg miejskich podmiotów najlepiej podsumowuje cytat jednego z poszkodowanych, który bez ogródek stwierdził, że „człowiek w tym mieście już się mniej liczy”.
Te spółki na celowniku: ZBM i Wodociągi na pierwszym miejscu
Radny zapowiedział podjęcie natychmiastowych kroków formalnych i wystąpienie o pełną dokumentację oraz informacje publiczne z kluczowych miejskich jednostek. W pierwszej kolejności kontrole i wnioski dotyczyć będą dwóch podmiotów, z których napłynęło najwięcej skarg:
- ZBM TBS
- Zabrzańskie Wodociągi.
To jednak nie koniec. Sygnały o nieprawidłowościach, zastraszaniu czy złej atmosferze docierają do radnego także z innych strategicznych miejsc na mapie Zabrza. Na liście zgłoszeń pojawia się m.in. MOSiR oraz Szpital Miejski w Zabrzu, gdzie prowadzone jest prokuratorskie śledztwo w sprawie tajemniczej śmierci noworodka. Cały artykuł na ten temat przeczytacie TUTAJ. Wszystkie te wątki mają zostać rzetelnie i skrupulatnie zweryfikowane.
Czy prezydent stanie na wysokości zadania?
Sprawa wymaga ogromnej rozwagi, ponieważ priorytetem jest zapewnienie bezpieczeństwa i anonimowości pracownikom, którzy boją się odwetu ze strony przełożonych. Dziębowski apeluje o cierpliwość i zapowiada, że o kolejnych ustaleniach będzie na bieżąco informował osobiście oraz za pośrednictwem mediów.
Jednocześnie radny rzuca rękawicę nowym władzom miasta, licząc na realne działania ze strony magistratu:
– Mam nadzieję, że prezydent Zabrza stanie na wysokości zadania. Chcę dać mu szansę, by pokazał, że zależy mu na rzeczywistym uporządkowaniu sytuacji w miejskich spółkach i zakończeniu patologii, o których od lat mówi się w naszym mieście.
Ważny kontekst i symboliczna data
Podsumowując swoje dotychczasowe ustalenia, radny złożył mieszkańcom życzenia z okazji Bożego Ciała, zwracając jednocześnie uwagę na symboliczną koincydencję dat. Przełom w sprawie mobbingu zbiegł się bowiem z Dniem Wolności i Praw Obywatelskich oraz Międzynarodowym Dniem Dzieci Będących Ofiarami Agresji. Jak podkreśla Dziębowski, wartości takie jak wolność, godność i wzajemny szacunek powinny być fundamentem naszej codzienności, a nie jedynie pustymi zapisami w ustawach.
Redakcja Zabrze24.info będzie bacznie przyglądać się rozwojowi tej sprawy. Oficjalne zapytania w tej sprawie skierujemy również do zarządów wymienionych spółek.
