fbpx
BIZNES FELIETONY

Paweł Kobyliński pisze – Co z tym Górnikiem?

Utworzenie terenów przemysłowych w sąsiedztwie domów jednorodzinnych, to wizja, która spędza sen z oczu nie tylko mieszkańcom Biskupic, ale również zabrzańskim urzędnikom. Wygląda jednak na to, że ci drudzy chcą za wszelką cenę skazać mieszkańców ulic Kukuczki i Kasprowicza na uciążliwości hal magazynowych oraz dojeżdżających do nich ciężarówek.

Sprawozdanie finansowe Górnika Zabrze za rok 2022 nie pozostawia złudzeń. 14 krotny Mistrz Polski po raz kolejny jest na minusie. Tym razem na kwotę prawie 2,5 mln zł. Ta strata oczywiście wydaje się niezbyt wygórowana, patrząc na rok 2021 – wówczas Górnik zanotował deficyt na poziomie 10,5 mln zł.

Dobrze wiemy, że ta choroba wynika nie tylko z braku biznesowego podejścia do zarządzania klubem, ale także wykorzystywania marki Górnika do wygrywania kolejnych wyborów. Wie o tym chyba dobrze każdy kibic zabrzańskiego klubu.

Tej marce nie pomoże na razie nawet piłkarski Mistrz Świata – Lukas Podolski, który dotrzymał słowa i pod koniec kariery gra z sukcesami w Biało Niebiesko Czerwonych barwach. Nie jest tajemnicą, że sam Poldi, nawet z utalentowanymi kompanami nie wygra kolejnych meczów bez zdrowego zarządzania, czy bez odrobiny spokoju, zaufania i autonomii dla klubu.

Ciągłe zmiany trenerów – wygląda na to, że dyktowane odgórnie przez zabrzańskie władze i jeszcze szybciej niż trenerzy zmieniający się prezesi to tylko część bolączek, które odbijają się na tym, jak Górnicy grają. O aparatczykach zabrzańskiej władzy w klubie, wśród których nie brakuje miłośnika koszykówki nie ma już co wspominać…

Kibice i klub w końcu zwyciężą

Efekt? Marka Górnik Zabrze jest bliska spadku do I ligi. Kibice jednak nie śpią. I ta porażka może być bardzo bolesna dla rządzącej od kilkunastu lat Zabrzem Mańki-Szulik.

Kibice to również wyborcy, a w Zabrzu szczególni i kluczowi. Jednak władza w mieście chyba już dawno przestała słuchać tych, którzy ją przez lata wybierali. Była głucha na ostatnią propozycję podjęcia rozmów ze strategicznym inwestorem. Ten być może wyprowadziłby klub na prostą i w poprowadził w stronę sukcesów.

Jako przedsiębiorca dobrze wiem czym jest marka, i jak łatwo ją zszargać. Górnik Zabrze to jednak dla kibiców nie tylko z Zabrza, ale również części Gliwic, Rudy Śląskiej, Piekar Śląskich i wielu innych miast marka wyjątkowa i święta. Nie mam wątpliwości, że ta marka, mimo trawiącej jej od lat choroby, reputacją i tak będzie się cieszyć grając w końcu „jak za dawnych lat”. A ktoś, kto wykorzystuje ją jako „maszynkę” do wygrywania wyborów w końcu musi się przeliczyć.

Autor: Paweł Kobyliński - przedsiębiorca, poseł na Sejm VIII kadencji, przewodniczący Rady Powiatu Platformy Obywatelskiej w Gliwicach.

Podobne artykuły

Walentynkowy szał nabiera tempa czyli Święto Zakochanych w Zabrzu

redaktor

Paweł Kobyliński pisze – Miasto inwestuje – przedsiębiorcy tracą…

redaktor

Paweł Kobyliński pisze – Mrzonki o mieszkaniach dla Zabrzan

@admin

SKOMENTUJ

» translate page «