Groźne zdarzenie w poniedziałkowy wieczór w Zabrzu. Po godzinie 22:00 służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o pożarze na terenie Rodzinnych Ogródków Działkowych „Biała Róża” przy ulicy Korczoka. Świadkowie słyszeli głośny wybuch. Na miejscu wciąż trwają intensywne działania straży pożarnej.
Informacja o pojawieniu się ognia wpłynęła do zabrzańskiej straży pożarnej w poniedziałek, 3 sierpnia o godzinie 22:18. Do akcji natychmiast zadysponowano cztery zastępy – dwa z Państwowej Straży Pożarnej w Zabrzu oraz dwa z Ochotniczej Straży Pożarnej.
Słyszalny wybuch na działkach
Z relacji świadków oraz pierwszych zgłoszeń wynika, że jeszcze przed przybyciem ratowników z terenu ogródków działkowych przy ul. Korczoka dobiegł głośny huk wybuchu. Strażacy weryfikują m.in. hipotezę mówiącą o eksplozji butli z gazem propan-butan, które często stanowią wyposażenie altan.
Ratownikom sprawnie udało się zredukować zagrożenie i zapobiec rozprzestrzenieniu się płomieni na sąsiednie altany.
– W tej chwili ogień jest już opanowany. Strażacy sprawdzają przyczyny wybuchu i to, czy ktoś nie przebywał na terenie ogródków działkowych – poinformował w rozmowie z dziennikarzem portalu Zabrze24.info mł. bryg. Wojciech Strugacz, rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Zabrzu.
Trwa przeszukiwanie pogorzeliska
Obecnie na terenie ROD „Biała Róża” trwa dogaszanie oraz szczegółowe przeszukiwanie pogorzeliska w celu wykluczenia obecności osób poszkodowanych. Po zakończeniu akcji gaśniczej ustalaniem dokładnych okoliczności i przyczyn powstania pożaru zajmą się biegli oraz zabrzańska policja. O sprawie będziemy na bieżąco informować na łamach Zabrze24.info.
[AKTUALIZACJA – wtorek, 4 sierpnia, godz. 08:00]
Zabrzańscy strażacy zakończyli już nocne działania na terenie ogródków działkowych przy ul. Korczoka. Akcja gaśnicza i zabezpieczająca oficjalnie dobiegła końca we wtorek, 4 sierpnia o godzinie 2:10 w nocy.
Znane są już pierwsze szczegółowe ustalenia dotyczące strat oraz przebiegu zdarzenia.
– Doszczętnie spłonęła wiata przylegająca do altany, w której doszło do pożaru. Sama altana uległa okopceniu. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że nie doszło tam do wybuchu butli gazowej, choć w trakcie działań strażacy odłączyli butlę z nieszczelnym zaworem i kontrolowanie wypuścili z niej resztki gazu, usuwając zagrożenie – przekazał w rozmowie z Zabrze24.info mł. bryg. Wojciech Strugacz, rzecznik prasowy PSP w Zabrzu.
Najważniejszą informacją jest fakt, że w wyniku pożaru nikt nie odniósł obrażeń. W momencie wybuchu ognia na terenie objętej nim altany nie przebywały żadne osoby. Dokładne przyczyny pojawienia się ognia będą teraz wyjaśniane.
