Środa, 6 maja, miała być pierwszym kluczowym dniem w procesie sprzedaży Górnika Zabrze. Zgodnie z obietnicami prezydenta Kamila Żbikowskiego, to właśnie dziś radni oraz Rada Nadzorcza klubu mieli otrzymać finalne wersje dokumentów prywatyzacyjnych. Jak potwierdził przewodniczący Rady Miasta, Grzegorz Olejniczak – tak się jednak nie stało.
Proces prywatyzacji czternastokrotnego Mistrza Polski budzi ogromne emocje wśród kibiców i mieszkańców Zabrza. Każdy etap zapowiedzianego harmonogramu jest uważnie śledzony, dlatego brak zapowiadanych materiałów w wyznaczonym terminie wywołał falę pytań o przyszłość transakcji. Tym bardziej, że już wcześniejsze deklaracje prezydenta Zabrza nie zostały dotrzymane. Pisaliśmy na ten temat i cały artykuł możecie przeczytać TUTAJ.
Grzegorz Olejniczak: „Czekamy dalej”
Informacja o braku dokumentów wypłynęła w środowe popołudnie. Przewodniczący Rady Miasta Zabrze, Grzegorz Olejniczak, opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym bezpośrednio odniósł się do zapewnień magistratu.
„Szanowni Państwo, Drodzy Mieszkańcy!! według zapowiedzi Pana Prezydenta dzisiaj tj do 6.05 miały wpłynąć dokumenty dotyczące prywatyzacji Górnika Zabrze. Dokumenty miały wpłynąć zarówno do Radnych Rady Miasta, jak również do Rady Nadzorczej Górnika Zabrze. Niestety do godziny 15:30, a więc do czasu pracy Urzędu Miejskiego, takie dokumenty dla radnych nie wpłynęły” – przekazał przewodniczący, dodając, że według jego wiedzy dokumentów nie otrzymała również rada nadzorcza klubu.
Ambitny plan Kamila Żbikowskiego pod znakiem zapytania?
Przypomnijmy, że prezydent Kamil Żbikowski podczas ostatniej sesji Rady Miasta po raz kolejny nakreślił bardzo konkretną mapę drogową, która miała doprowadzić do finału prywatyzacji jeszcze w tym miesiącu.
Harmonogram prywatyzacji Górnika Zabrze zakładał:
- 6 maja: Przekazanie ostatecznych wersji umów radnym i Radzie Nadzorczej (termin niedotrzymany).
- Do 13 maja: Oficjalne zwołanie sesji nadzwyczajnej.
- Do 20 maja: Podjęcie uchwały przez Radę Miasta umożliwiającej sprzedaż akcji.
- 23 maja: Uroczyste podpisanie umów i zakończenie procesu.
Jeszcze niedawno prezydent uspokajał, że główne punkty negocjacyjne są już uzgodnione, a prawnicy dopinają jedynie kwestie formalne i proceduralne.
Co dalej ze sprzedażą klubu?
Na ten moment nie wiadomo, czy środowe opóźnienie to jedynie drobny problem techniczny, czy sygnał poważniejszych trudności w negocjacjach z potencjalnym inwestorem. Jeśli dokumenty nie trafią do radnych w najbliższych godzinach, pod znakiem zapytania stanąć może zwołanie sesji nadzwyczajnej zaplanowanej na połowę maja, co w konsekwencji może przesunąć wielki finał prywatyzacji zaplanowany na 23 maja.
Tuż przed publikacją tego artykułu, po godzinie 18.00, na oficjalnym profilu prezydenta Zabrza pojawił się wpis, w którym tłumaczy się z poślizgu w harmonogramie.
„Proces przygotowania dokumentów związanych z prywatyzacją jest na końcowym etapie. Część materiałów wymaga jeszcze korekty i jest obecnie aktualizowana w toku codziennych spotkań negocjacyjnych. Równolegle radni mają dostęp do dokumentacji odzwierciedlającej aktualny stan umów w wydziale merytorycznym. Po zakończeniu ostatnich uzgodnień komplet dokumentów zostanie przekazany do Rady Nadzorczej Górnika Zabrze i Rady Miasta Zabrze. Po raz kolejny zachęcam radnych, już teraz, do zapoznania się z materiałami w ich aktualnej wersji” – napisał Żbikowski.
Takie niezbyt zgrabne tłumaczenia prezydenta miasta, pojawiały się w przeszłości częściej, przy każdym opóźnieniu w procesie prywatyzacji kluby i nie dotrzymaniu złożonych przez niego obietnic. Dlatego tym bardziej trudno na nich w tej chwili polegać. Redakcja Zabrze24.info będzie monitorować sytuację i informować o każdym kolejnym kroku w sprawie przyszłości Górnika Zabrze.
Foto: Marcin Pawlenka/Zabrze24.info.
Subskrybuj nasz kanał na Youtube 
