Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach (WIOŚ) przedstawił pierwsze oficjalne stanowisko po wizji lokalnej na zamkniętym Miejskim Składowisku Odpadów Komunalnych w Zabrzu. Choć inspektorzy potwierdzili obecność strzykawek i zabezpieczonych igieł na ogromnej hałdzie, ich interpretacja prawna radykalnie różni się od ustaleń śledztwa dziennikarskiego przeprowadzonego przez redakcje Zabrze24.info oraz wZabrzu.info.
Afera wokół składowiska odpadów przy ul. Cmentarnej w Zabrzu wybuchła na początku lipca, po tym jak w naszych materiałach oraz w reportażu TVP3 Katowice ujawniliśmy, że na wysypisko trafiają porażające ilości niepokojących materiałów. Dziennikarze bez trudu odnajdywali leżące na wierzchu zużyte strzykawki, igły i ampułki.
Służby ochrony środowiska uspokajają jednak, że przeprowadzone dotychczas działania miały charakter wyłącznie rozpoznawczy i formalnie nie stwierdzono złamania prawa.
Przeczytaj też: Krzysztof Lewandowski pisze – O medycznych odpadach, płatnym parkowaniu i kąpielisku
Co wykazały oględziny WIOŚ przy ul. Cmentarnej?
Jak wynika z oficjalnego komunikatu przesłanego przez sekretariat WIOŚ, czasza zabrzańskiego składowiska jest obecnie pokrywana kompostem nieodpowiadającym wymaganiom (kod odpadu: 19 05 03), co jest w pełni zgodne z decyzjami Marszałka Województwa Śląskiego z 2025 roku.
Inspektorzy odnieśli się także bezpośrednio do znalezionych akcesoriów medycznych. W oficjalnej odpowiedzi na pytania dziennikarza wzabrzu.info czytamy:
„W trakcie oględzin stwierdzono pojedyncze przedmioty, takie jak pojemniczki po soli fizjologicznej, paski do glukometrów, jedna strzykawka z napisem „NEOPARYNA”, dwie zabezpieczone igły do strzykawek oraz plastikowy dozownik do syropu. Przedmioty te stanowią odpady komunalne pochodzące z gospodarstw domowych i nie są odpadami medycznymi w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 8 ustawy o odpadach”.
Podczas wizji lokalnej nie pobrano próbek do badań laboratoryjnych – urzędnicy ograniczyli się do analizy składu morfologicznego oraz sporządzenia dokumentacji fotograficznej.
Oficjalny komunikat kontra ustalenia dziennikarzy
Stanowisko inspektorów o „pojedynczych przedmiotach” budzi jednak spore kontrowersje, biorąc pod uwagę dowody zebrane przez media. Przypomnijmy, że podczas dziennikarskiej wizji lokalnej pod koniec czerwca wykonano szereg odkrywek w losowych miejscach hałdy. W każdej z nich natrafiano na podejrzane elementy: szkło, plastik, części golarek czy szczoteczek do zębów. Eksperci z branży odpadowej sugerują, że mogą to być tzw. odpady podsitowe pochodzące z mechanicznego przetwarzania.
Co najważniejsze, znalezienie strzykawek i ampułek nie wymagało specjalistycznych poszukiwań. Podobne wnioski wyciągnęła ekipa telewizyjna TVP3 Katowice, która alarmowała, że niebezpieczne materiały leżą bezpośrednio na usypywanej pryzmie, co zmusiło miasto do zwołania sztabu kryzysowego.
Rusza kompleksowa kontrola składowiska odpadów w Zabrzu
WIOŚ zaznacza, że dotychczasowe procedury to dopiero wstęp. Kluczowe pytania o źródło pochodzenia tych odpadów, ewentualne nieprawidłowości proceduralne oraz odpowiedzialność konkretnych firm pozostają otwarte.
Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska właśnie uruchamia pełną i kompleksową kontrolę składowiska. Urzędnicy szczegółowo prześwietlą dokumentację, sprawdzą ewidencję odpadów oraz zweryfikują, czy odpady zwożone na ul. Cmentarną są w 100% zgodne z obowiązującym prawem i decyzjami administracyjnymi.
Dopiero po zakończeniu tej procedury poznamy ostateczne i wiążące wnioski. Do tematu bulwersującego składowiska w Zabrzu będziemy na bieżąco wracać na łamach Zabrze24.info.
